Lifestyle

Widzieliście kiedyś coś piękniejszego? Ona skradnie wasze serca

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 stycznia 2017
Fot. Screen z Facebook Hero Animal Videos
 

Przyszedł moment na uśmiech, na słodycz, wdzięk i czar. Bo kto nie lubi baniek mydlanych? A jeśli główną gwiazdą jest samiczka kameleona, która usiłuje je złapać, najtwardsze serce topnieje… Przekonajcie się sami 😉


Lifestyle

Bo miał trudne dzieciństwo? Daj spokój, nie oszukuj się. Pogarda nie jest siostrą miłości

Listy do redakcji
Listy do redakcji
21 stycznia 2017
Fot. iStock/ljubaphoto
 

Mówiłeś: „Nie bądź taka wrażliwa”. O nie, kochany, nigdy nie byłam zbyt wrażliwa. To znaczy, z delikatnością, taktem i wyrozumiałością, to ja traktowałam ciebie, wtedy, kiedy jeszcze ślepo i głupio wierzyłam, że to zauważysz, zachwycisz się, że można tak pięknie żyć, we dwoje. Nie zachwyciłeś się, wypuszczałeś jak zwykle tę samą, jadowitą strzałę. Słowa, które bolały mnie zawsze tak samo. Niesprawiedliwe, okrutne, poniżające. Nieustannie zadziwiające, że tak w ogóle można, jeśli się kogoś kocha. Dzisiaj wiem, że słowa również niosą w sobie niszczącą przemoc, że słowa to siła, która człowieka może zdeptać, przyprzeć do muru, pozbawić godności. I że tamte słowa nigdy powinny paść tam, gdzie obiecywano miłość.

Wszystkim „niezdecydowanym”, chciałabym dziś powiedzieć, że kiedy w trakcie wymiany zdań z mężczyzną ich życia słyszą: „zamknij się, jesteś idiotką, jesteś głupia”, to wcale nie jest emocjonalna rozmowa. To zwyczajne chamstwo. I raczej nie będzie lepiej, bo jeżeli wasz partner, mąż, czy kandydat na męża pozwala sobie na takie słowa już dziś, zdecydowanie stać go na jeszcze więcej. I niekoniecznie przyjemniej. Ach, jeszcze jedno – on najprawdopodobniej wcale nie jest mężczyzną waszego życia. Jest pomyłką.

I nie ma co się zastanawiać, tłumaczyć, stosować domową terapię swoim ciepłem, gotować „na zgodę”, przepraszać za to, że „taka jesteś”. Nie ma co przyjmować dla świętego spokoju winy na siebie, bo przecież „są dzieci”, nie ma co liczyć na to, że on się opamięta. Nie ma co doszukiwać się powodów tego, jak on do ciebie mówi, w trudnym emocjonalnie dzieciństwie, w chłodzie matki, zbyt wymagającym ojcu. Przecież ten facet to już duży jest, dorosły. Jego problemy wewnętrzne to coś, z czym musi sobie poradzić, jeśli chce być dobrym mężem i ojcem. I już. A jeżeli nie chce, to nie ma co udawać, że chce. Albo chcieć za niego.

O nie, z braku szacunku się nie wyrasta. Pakuj walizki, nie patrz za siebie, bo inaczej zawsze już będziesz się bała spojrzeć w przyszłość. Przynajmniej, w tę przyszłość z nim.

Można się zapomnieć – mówisz – można powiedzieć o jedno słowo za dużo, każdemu się zdarzyło. Zgoda. A ile razy zdarzyło się to jemu? Jak to wpływa na to, co o sobie myślisz, jak się czujesz kiedy zaczyna się każdy, nowy dzień i kiedy wieczorem kładziesz się obok niego do łóżka? Czy osoba, które naprawdę kocha, której na tobie zależy, traktuje cię jak worek treningowy, w który uderza się potokiem złych, bolesnych słów, setkami negatywnych emocji, po to, by poczuć się lepiej, lub -kimś lepszym?

Kiedy mąż, partner, ojciec, ktoś najbliższy, kto powinien być dla ciebie wsparciem, kto powinien sprawiać, że twoje poczucie wartości rośnie, że czujesz się kimś wyjątkowym, mówi z wyższością i lekceważącym uśmiechem: „Lepiej się nie odzywaj, co ty tam wiesz” to czy może cię bardziej poniżyć? Odmawia ci się wiedzy, inteligencji, zdolności do formułowania samodzielnych opinii, prawa do ich wypowiadania. To miłość, czy przejaw egzekwowania swojej władzy?…

Słyszałaś kiedyś: „Co warta ta twoja praca, skoro w porównaniu ze mną przynosisz do domu grosze.”? Albo: „Co warta twoja praca w domu, skoro w ogóle nie ma z niej pieniędzy?”? Poczułaś się bezwartościowo, źle, zrobiło ci się niewyobrażalnie przykro? Ile razy tak właśnie się zdarzyło? Jeśli twój partner albo ojciec porównuje cię do twojej matki przywołując jej słabości i najgorsze cechy – krzywdzi was obie.

Jeśli mimo, że urodziłaś dzieci i przerwałaś swoja karierę by stworzyć im dobry, ciepły dom i spokojne warunki rozwoju, słyszysz, że jesteś „nierobem”, „mało ambitnym leniem”, że ci się „nie chciało”, to znaczy, ze popełniłaś w miłości pomyłkę. Bo czymże byłby on, ten „idealny partner” bez ciebie dzisiaj? Jakie sukcesy by osiągnął bez twojego wsparcia, bez motywacji w postaci waszych dzieci?

Pogarda, lekceważenie, brak szacunku – to nie są siostry miłości. Słowa są ważne. Przemoc nie musi zostawiać śladów na ciele, by być przemocą. Te poczynione na naszej godności, na naszym poczuciu wartości, na naszych emocjach, bolą i krzywdzą równie mocno. Nie uciekaj przed tą prawdą.


Lifestyle

„Naszym obowiązkiem jest publiczne wyrażanie sprzeciwu”. Deklaracja w sprawie ochrony praw kobiet w Polsce – informacja prasowa koalicji #MamPrawo

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 stycznia 2017
Fot. Screen z Facebook Koalicja Mam Prawo.

Podczas debaty „Kobiety Mówią Dość”, przedstawicielki środowisk kobiecych i zgromadzeni goście podpisali deklarację współpracy na rzecz ochrony praw kobiet w Polsce. W spotkaniu zorganizowanym przez Koalicję Mam Prawo udział wzięły działaczki społeczne, ekspertki i eksperci w zakresie ochrony zdrowia, prawa, socjologii oraz publicystki i przedstawicielki ugrupowań politycznych.

Debata „Kobiety Mówią Dość” została poświęcona problemowi przestrzegania praw kobiet w Polsce. Wśród ekspertów biorących udział w dyskusji znaleźli się m.in: Draginja Nadażdin, – Dyrektorka Stowarzyszenia Amnesty International, prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta – lekarz ginekolog, Monika Wielichowska – posłanka, Pełnomocniczka ds. Równego traktowania w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej, Monika Rosa – posłanka, .Nowoczesna, Marcelina Zawisza – Partia Razem, dr n. med. Krzysztof Gojdź – lekarz medycyny estetycznej, dr n. med. Grzegorz Południewski – lekarz ginekolog, Piotr Schramm – adwokat, Eliza Michalik – publicystka, Justyna Suchecka – publicystka, Sylwia Kubryńska – pisarka, Olga Kozierowska – publicystka, Magdalena Chorzewska – psycholożka, Marta van der Toolen – właścicielka jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności, Barbara Baran – Dziewuchy Dziewuchom, Kamila Ferenc – Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Joanna Pietrusiewicz, Fundacja Rodzić po Ludzku.

Debatę poprowadziła Paulina Młynarska, publicystka i działaczka społeczna.Zdaniem uczestniczek debaty polski rząd sukcesywnie, krok po kroku odbiera kobietom prawa do decydowania o swoim zdrowiu, życiu, rodzinie oraz godności. Jak wskazała Paulina Młynarska – „Polki nie musiały tak mocno walczyć o swoje prawa jak kobiety w innych krajach. Wiele z nic uznawałyśmy za oczywiste, mimo że daleko im do dostatecznej ochrony praw kobiet. Ostatni rok pokazał jednak, że w każdej chwili możliwy jest zamach nawet na te już posiadane, że można je nam odebrać lub bardzo mocno ograniczyć”.„To niebywałe, że w XXI w. w wykształconym społeczeństwie nadal trzeba publiczne dyskutować o konieczności przestrzegania praw kobiet oraz domagać się należnego nam szacunku, zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym” – komentowała publicystka Eliza Michalik. Jako przykłady ograniczania wolności Polek przez obecną władzę zostały wskazane, m.in.: likwidacja rządowego programu finansowania zabiegów in vitro, próba wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, zmiany prawa mające na celu ograniczenie dostępu do antykoncepcji czy próby wypowiedzenia Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet, a także likwidacji przepisów gwarantujących prawo do godnego porodu i standardów opieki okołoporodowej. Uczestniczki i uczestnicy debaty wielokrotnie podkreślali konieczność wspólnego działania.

„Naruszanie praw kobiet to nie kwestia łamania obowiązującego w Polsce prawa, a jego niestosowania przez polityków, którzy w imię własnych przekonań chcą narzucić całemu społeczeństwu jeden, słuszny ich zdaniem światopogląd. Naszym obowiązkiem jest publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec takich praktyk” – komentował adwokat Piotr Schramm. „Osoby medialne powinny wykorzystywać swoją popularność, aby budować społeczną świadomość na temat, tak ważnych kwestii, jak nieprzestrzeganie praw kobiet w Polsce. Nasz głos i wsparcie są szczególnie potrzebne Polkom mieszkającym w małych miejscowościach, które często mają bardzo ograniczone możliwości uczestniczenia w debacie publicznej” – powiedział dr n. med. Krzysztof Gojdź.

Wspólnym głosem mówiły przedstawicielki .Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej i Partii Razem, które pokazały, że prawa kobiet nie mają barw politycznych. Wskazały, że Polki już w trakcie walki o prawo do aborcji, podczas czarnego marszu udowodniły, że mają siłę i potrafią się zjednoczyć i walczyć o swoje prawa bez względu na poglądy. Działaczki podkreślały, że kobiety powinny brać aktywny udział w życiu publicznym, bo jak wskazywały, aby skutecznie walczyć o ich prawa, Polkom nie trzeba jednej liderki, ale tysięcy kobiet, które na co dzień angażują się we wszystkich istotnych dla kobiet obszarach.

Deklaracja #MamPrawo

Sprzeciwiając się odmawianiu kobietom podstawowych praw człowieka, w tym odbieranie prawa do godności, decydowania o swoim życiu i swojej rodzinie, uczestniczki debaty przyjęły deklarację wspólnego działania na rzecz ochrony praw kobiet w Polsce #MamPrawo. Deklarację może podpisać każdy. Dokument dostępny jest na stronie:

Dodatkowe informacje:

Koalicja Mam Prawo, e-mail: [email protected]


Zobacz także

Nie wiesz, jak rozmawiać z nastolatkiem? Pokaż mu te filmy. Fantastyczna kampania!

Radość Życia

Jak wzmocnić miłość do samej siebie? 10 Kroków!

Rozwiązanie konkursu „Jakim kolorem jesteś?”

суррогатная мама украина

охрана ресторана