Lifestyle Uroda

Makijażowe „must have” – co powinno znaleźć się w Twojej kosmetyczce?

Joanna Fizia
Joanna Fizia
20 sierpnia 2016
Fot. iStock / DragonImages
 

My, kobiety kochamy kolorowe kosmetyki. Zdarza się, że kupujemy je niemalże w hurtowych ilościach i w tajemnicy przed partnerem. Często ich ilość sprawia, że na łazienkowej półce brakuje już miejsca, a torebka waży stanowczo za dużo. Trzeba więc zrobić małą selekcję i wybrać te kosmetyki, które stanowią makijażowe must have. 

Niezależnie od tego czy chcesz ukryć pewne mankamenty urody, podkreślić swoje naturalne piękno, wykonać mocny, wieczorowy makijaż, czy może tylko przypudrować nosek na imprezie, w Twojej kosmetyczce powinny znaleźć się takie produkty jak:

Podkład – stanowi bazę dla całego makijażu, ładnie wyrównuje koloryt skóry i ukrywa jej niedoskonałości.

Korektor – do punktowego korygowania niedoskonałości cery, które wymagają mocniejszego krycia, np. wypryski, różnego rodzaju plamy pigmentacyjne czy cienie pod oczami.

Puder – do matowienia błyszczącej i przetłuszczającej się cery, szczególnie w tzw. strefie T, czyli na nosie, brodzie i czole. Przydaje się on również jako baza pod cienie do powiek, która zapobiega ich rolowaniu. Natomiast by nadać skórze promienny wygląd, można użyć pudru rozświetlającego, którego jestem wielką fanką.

Tusz do rzęs – to według mnie absolutny must have każdego makijażu, ponieważ podkreślone oko w bardzo prosty i subtelny sposób wydobywa naturalne piękno, które drzemie w każdej kobiecie.

Za sprawą tuszu możemy szybko oraz łatwo wydłużyć, pogrubić i podkręcić rzęsy, co optycznie otworzy nam oko, powiększy je i nada charakteru spojrzeniu.

Fot. iStock / NycyaNestling

Fot. iStock / NycyaNestling

Cienie do powiek – warto mieć w swojej kosmetyczce kilka podstawowych barw takich jak: beże, brązy czy pastelowe odcienie różu, które pasują do każdej tęczówki oka i pozwolą na subtelny, dzienny makijaż, podkreślający nasze spojrzenie i maskujący np. zmęczone oczy. Natomiast jeśli lubisz się malować i potrafisz to robić, zaopatrz się również w kilka ciemnych kolorów typu fiolet, bordo czy czerń, które pozwolą Ci wykonać mocniejszy, wieczorowy look.

Ponadto cieniami do powiek można ładnie podkreślić oko, tworząc nimi modną kreskę na górnej i/lub dolnej powiece, zastępując tym samym klasyczne kredki oraz eylinery.

Pomadka lub błyszczyk do ust – nie da się ukryć, że usta muśnięte lekko pomadką czy błyszczykiem przyciągają spojrzenia i wyglądają piękniej. Warto więc zawsze mieć przy sobie jakąś szminkę, najlepiej w dwóch odcieniach – delikatne, neutralne kolory sprawdzą się w dziennym makijażu, zaś na wieczór przyda się coś mocniejszego np. klasyczna czerwień.

Róż do policzków – to jeden z moich ulubionych kolorowych kosmetyków, ponieważ odpowiednio dobrany i nałożony (na kości policzkowe) nadaje skórze zdrowy, promienny wygląd.

To tyle – nie za dużo, nie za mało, lecz w sam raz by wykonać pełny make-up. Natomiast, jeśli lubisz i potrafisz bawić się makijażem, możesz dorzucić do swojej kosmetyczki również:

Bronzer – może zastąpić róż do policzków, świetnie nadaje się też do konturowania twarzy. Ważne jest jednak by do modelowania nie używać zbyt ciemnych kolorów, najlepiej wybierać barwy o ton lub dwa tony ciemniejsze od naszej skóry.

Rozświetlacz – to ostatnimi czasy hit w makijażu, można go używać na różne partie twarzy, tj. na czoło, nos, kości policzkowe, pod łukiem brwiowym, pod oczami i w kącikach oczu. Umiejętne użycie rozświetlacza sprawia iż twarz wygląda na młodszą, zdrowszą, lśniącą i bardziej wypoczętą.

Ponadto w Twojej kosmetyczce powinny się też znaleźć pędzle do aplikacji kosmetyków sypkich bądź w kamieniu, takich jak: puder, róż oraz cienie. Pozostałe produkty, w kremowej formie, takie jak podkład czy korektor możesz nakładać za pomocą gąbeczki lub palcami.

Jeśli używasz do makijażu oka, brwi i ust – kredek, nie zapomnij też o temperówce, bo złamaną lub źle naostrzoną, cudów nie zdziałasz! 😉

Fot. iStock / SrdjanPav

Fot. iStock / SrdjanPav


Lifestyle Uroda

Dobre życie jest najlepszą zemstą

Małgorzata Mueldner
Małgorzata Mueldner
20 sierpnia 2016
Dobre życie jest najlepszą zemstą
Fot. iStockk / praetorianphoto
 

– Za rok o tej porze będzie pani w zupełnie innym momencie swojego życia – powiedziała mecenas B, kiedy spotkałyśmy się ostatni raz przed rozprawą rozwodową.

Rok minął, sama nie wiem kiedy. Spotykam go w urzędzie, mamy jeszcze ostatnie wspólne formalności do załatwienia – coś trzeba wykreślić, coś przepisać taka przedłużona porozwodowa rzeczywistość.

Po staremu

Docieram na miejsce oczywiście spóźniona, a on oczywiście wścieka się, że marnuję jego cenny czas. Cóż… za dobrze znam te wszystkie nagłe i krótkotrwałe napady furii, żeby się nimi przejmować. Uśmiecham się, więc na przywitanie i w oczekiwaniu przy okienku opowiadam o denerwujących zwyczajach naszego syna, o ciekawostkach z mojej pracy, o swoich planach, a on słucha… nieco zakłopotany. W tym zakłopotaniu zapomina się od czasu do czasu i zadaje pytanie: – A warzywa kupujesz nadal u pana Zbyszka?. – Oczywiście, że tak – odpowiadam. I uciekam na chwilę do swojego bezpiecznego świata, do wszystkich miejsc i osób, które zostały ze mną.

Nim zaczniemy składać podpisy na dokumentach, on jeszcze zapyta czy mięso też kupuję tam, gdzie zawsze, i powie, że tak dużo osiągnęłam przez ten rok, i żebym schowała dowód do torebki, bo zaraz zgubię. A ja spojrzę na niego i pomyślę: „ A mnie nie obchodzi gdzie i co kupujesz, nawet nie bardzo interesuje mnie gdzie mieszkasz”. I w tym właśnie momencie dociera do mnie, że jestem w zupełnie innym momencie mojego życia.

Inaczej a tak samo

Z urzędu maszerujemy do mojego samochodu, trzeba jeszcze podjechać w jedno miejsce. On siada na fotelu pasażera, podnosi moją torebkę, ustawia na podłodze obok koszyka, robi sobie miejsce na nogi…tak zwyczajnie, jak zawsze, jak w naszym samochodzie i w naszym życiu. Mówi, żebym skręciła w prawo, bo będzie wygodniej i jeszcze uważała na tego kretyna, który wszystkim zajeżdża drogę. A ja słyszę te słowa, ale jakoś nie pasują mi do mojej drogi… życiowej. Bo ona jest już inna, pokonuję ją sama.

Trzeba zapłacić za parkometr, więc pytam go, czy ma monety. – Oczywiście – odpowiada. A ja myślę, że oczywiście nie mam i widzę jak ukradkiem przewraca oczami, ale lekko się uśmiecha. Ja uśmiecham się do siebie, wszystko we mnie się śmieje. Podnoszę głowę do góry i pewnie stąpam u jego boku, ale zupełnie z boku…w tej cudnej amarantowej sukience, której jeszcze rok temu nie miałam śmiałości na siebie założyć. Ale co ja od siebie chciała w zeszłym roku? Byłam chuda jak patyk i wynędzniała,  wypłakałam całą tkankę tłuszczową – nic nie mogło odznaczać się pod sukienką! Dzisiaj rano natomiast bez wahania ściągnęłam ją z wieszaka i mimo, że tkanka tłuszczowa ma się zdecydowanie lepiej, stwierdziłam, że wyglądam w niej bosko. Tak, jestem w innym momencie swojego życia – to pewne.

Inna!

Zerkam na niego i myślę sobie, że wygląda dziwnie. Nowa stylistka wzięła się ostro do roboty, co widać już było wcześniej po zmianach w stylu życia, zaprowadziła porządki w sercu, głowie i garderobie również. Niegdyś luz, który zawsze go cechował i pewna niedbałość, jeśli chodzi o kwestie ubioru zostały wyparte przez szyk, prawdziwy miejski szyk. Najwyraźniej musi być modnie za wszelką cenę – tą na metce i tą, którą również ponosi on wbijając się w zbyt obcisłe garniturki, marynareczki i buciki. Widać wyraźnie, ze stylistka nie akceptuje tego, co zastała – pracuje nad wszystkim…w wolnym czasie też. To niestety może spowodować efekt odwrotny do zamierzonego, bowiem wydzwanianie z pretensjami,  kiedy on spędza wakacje z synem, powoduje za duży ucisk…w żołądku przy spożywanej akurat kolacji.

– Mamo ta kobieta ojca jest jakaś potworna. Ciągle robi mu awantury, że za mało poświęca jej czasu. A on już ma dosyć, powiedział, że poszuka sobie nowej – opowiada mi syn, który wrócił z męskiej wyprawy ze swoim tatą.

Obiecałam sobie, że nie będę komentować, że nie będę matką krytykująca ojca, że nie zajmę stanowiska, jeśli chodzi o kwestie związane z jego kobietą. I chociaż bywały momenty trudne, – jako tako wytrzymałam. Nadrabiałam z przyjaciółkami. Teraz jednak wybucham śmiechem, wybucha śmiechem mój syn. – To jakaś wariatka, mówię ci – dodaje. I tak pozostawiamy ten temat, wracamy do naszych naleśników w obawie, że wystygną. A ten śmiech… cóż, jestem tylko kobietą i to nie super woman z komiksu, co potwierdza brak tego super wcięcia w talii, nie mówiąc już o bujnym biuście.

I ponownie uświadamiam sobie, że jestem w innym momencie mojego życia. Może nie przypominam bohaterki komiksu, ale wielu książek jak chociażby „Zemsty kobiety w średnim wieku” E.Buchan – na pewno. Bo co może zrobić dojrzała kobieta, którą porzuca mąż? Czy na samym dnie rozpaczy może odnaleźć sposób na dobre życie? Powiem wam tak – na samym dnie nie, ale rok później zdecydowanie tak.

„A dobre życie jest najlepszą zemstą”:).


Lifestyle Uroda

Remont łazienki – fakty i mity

Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
20 sierpnia 2016
Fot. iStock / scyther5

Jak wynika z raportu L’Observatoire Cetelem,, aż 32 procent Polaków planuje w tym roku remont co najmniej jednego pomieszczenia w domu. Co trzeci z nich chce odświeżyć łazienkę.

Czy wakacje to rzeczywiście najlepszy czas? Czy tego typu inwestycja jest kosztowna? Na jakie wyposażenie wnętrza warto się zdecydować? Przedstawiamy kilka najpopularniejszych faktów i mitów dotyczących remontu łazienki.

Fot. iStock / Branislav

Fot. iStock / Branislav

Lato to najlepszy czas na remont łazienki – FAKT

Jeśli możemy sobie pozwolić na wcześniejsze zaplanowanie przedsięwzięcia, a więc nie ponagla nas konieczność naprawy poważnej awarii, na remont warto wybrać miesiące wakacyjne. Dogodne warunki do przeprowadzenia prac, szczególnie takich jak wymiana instalacji wodnej czy grzewczej, gwarantuje przede wszystkim dobra pogoda. Niezależnie od zakresu prac, remont ułatwią także urlopowe wyjazdy domowników. Ich nieobecność będzie sprzyjać sprawnemu przeprowadzeniu działań, a także zaoszczędzi wielu uciążliwości związanych z utrudnionym dostępem do łazienki.

Remont łazienki dużo kosztuje – MIT

Fot. iStock / last19

Fot. iStock / last19

O wysokości finalnych kosztów decyduje przede wszystkim zakres prac remontowych. Jeśli nasze pomieszczenie wymaga gruntownych działań, np. zakupu nowej ceramiki łazienkowej czy skuwania wykończenia podłóg i ścian – rzeczywiście czeka nas większa inwestycja. Podczas projektowania wystroju wnętrza należy uwzględnić fakt, że zmiany umiejscowienia gniazdek czy sanitariatów mogą powodować dodatkowe koszty i wydłużyć czas robót. W obniżeniu wydatków pomocne okaże się szczegółowe rozplanowanie etapów, zawierające zarówno te, związane z nabyciem materiałów i nowego wyposażenia, jak i wynagrodzenie dla fachowców przeprowadzających remont. Warto także zastanowić się nad samodzielnym wykonaniem prac, które nie wymagają specjalistycznych kwalifikacji, jak np. wymiana baterii łazienkowych czy instalacja oświetlenia.

Odświeżenie wystroju można jednak uzyskać dzięki wprowadzeniu kilku, niewymagających dużych nakładów finansowych, zmian. Zakup eleganckiego natrysku pomoże unowocześnić strefę prysznicową, a parawan nawannowy – zwiększy komfort kąpieli. Nowe szafki łazienkowe, oświetlenie czy dobór ozdobnych dodatków, pozwolą natomiast przeprowadzić metamorfozę przestrzeni umywalkowej, z której korzystamy najczęściej.

Fot. iStock / gerenme

Fot. iStock / gerenme

Odpowiednio dobrana armatura obniży koszty zużycia wody – FAKT

Decydując się na wymianę łazienkowego wyposażenia, warto zainwestować w proekologiczne rozwiązania, przyczyniające się do obniżenia rachunków – jak np. funkcjonalną armaturę termostatyczną lub bezdotykową. Pierwsza z nich znajduje zastosowanie szczególnie w strefie wannowej i w kabinach prysznicowych. – Baterie tego typu wyposażone są w dwa pokrętła, służące do ustawienia intensywności strumienia oraz pożądanej temperatury. Zaletą takiego rozwiązania jest brak konieczności każdorazowej regulacji parametrów, co przyczynia się zarówno do wzrostu poziomu bezpieczeństwa, wynikającego ze zminimalizowania ryzyka poparzenia się zbyt gorącym strumieniem, jak i oszczędności wody. Baterie termostatyczne umożliwiają ustawienie temperatury w zakresie od 15 do 60°C – tłumaczy Aneta Dziedzina, ekspert Grupy Armatura. – Modele bezdotykowe, to natomiast rozwiązanie przyczyniające się do zwiększenia funkcjonalności strefy umywalkowej.

Fot. iStock / Victoria Chukalina

Fot. iStock / Victoria Chukalina

Uruchamianie przepływu strumienia za pomocą fotokomórki i jego automatyczne zamknięcie po upływie określonego czasu, eliminuje marnowanie wody wynikające z nieuwagi domownika – dodaje ekspert.

Gotowy komplet ceramiki to najlepsze rozwiązanie – FAKT

Zakup elementów ceramiki sanitarnej dopasowanych pod względem wzornictwa będzie miał istotne znaczenie dla estetyki całego wnętrza. Dotyczy to zarówno kształtu i detali wykończenia wyposażenia, jak i zachowania jednakowego kolorytu. Pomimo wyboru miski czy umywalki w bieli, propozycje różnych producentów mogą znacząco różnić się odcieniem. Warto więc zdecydować się na zakup jednej kolekcji. Na co należy zwrócić uwagę, wybierając ceramikę łazienkową? Przede wszystkim na trwałość surowca. Specyfika wykonywanych w tego typu wnętrzach czynności determinuje stały kontakt sanitariatów z wodą, kosmetykami czy środkami czynności. Jeszcze przed zakupem zweryfikujmy więc, czy dany model jest odporny na odbarwienia i uszkodzenia mechaniczne.

Wannę można ustawić tylko w dużej łazience  – MIT

Choć powszechnie twierdzi się, że ograniczony metraż łazienki wymusza konieczność rezygnacji z wanny, wybór odpowiedniego modelu i dopasowanej do niego armatury pozwoli funkcjonalnie zaaranżować nawet małą przestrzeń. W takich warunkach dobrze sprawdzają się warianty o niewielkich gabarytach lub asymetrycznym kształcie. Ciekawym uzupełnieniem będzie praktyczny parawan nawannowy, który ułatwi branie prysznica bez ryzyka zachlapania pomieszczenia.

Fot. iStock / Charles Schmidt

Fot. iStock / Charles Schmidt

Wybierając baterię do strefy kąpielowej, należy zastanowić się nad zakupem modelu o przepływie wody powyżej 20 l/min, co zagwarantuje szybkie napełnienie komory wanny. Warto zastanowić się również nad wyposażeniem jej w przesuwny natrysk, umożliwiający wzięcie szybkiego prysznica. Tego typu modele wyróżnia funkcjonalna regulacja wysokości wedle indywidualnych potrzeb domowników. Dzięki obecności rączki natrysku, pozwalającej na ustawienie siły strumienia – od łagodnie masującego, po intensywny masaż, codzienna kąpiel stanie się przyjemnym i odprężającym zabiegiem. Przy zakupie tego elementu, sprawdźmy czy jest on wyposażony w system oczyszczania osadów kamiennych typu easy clean, który zagwarantuje bezawaryjne działanie urządzenia.

Podejście wodociągowe determinuje typ miski sedesowej – FAKT

Kluczową kwestią przy zakupie nowego modelu sanitariatu jest dopasowanie go do typu podejścia – poziomego, nazywanego poznańskim lub pionowego – inaczej warszawskiego. O ile zmiana jego umiejscowienia jest możliwa, o tyle będzie się wiązała ze sporymi kosztami i koniecznością przeprowadzenia gruntownego remontu. Wśród standardowych, stojących misek sedesowych, praktycznym charakterem wyróżniają się kompakty WC, łączące muszlę oraz zbiornik spłukujący.

Fot. iStock / Branko Miokovic

Fot. iStock / Branko Miokovic

Gotowy zestaw tego typu wyeliminuje ryzyko niedopasowania elementów pod względem wzornictwa czy rozmiaru. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? – Wymieniając miskę sedesową na nowy model, zwróćmy uwagę na kwestie oszczędności. Nowoczesne modele wyposażone są w funkcję DUO 3/6 l, która pozwala na spłukiwanie jedynie połową objętości zbiornika. Taka praktyka może przyczynić się do znaczącego ograniczania wykorzystywanej ilości wody – podpowiada Aneta Dziedzina, ekspert Grupy Armatura. – Decydując się na wymianę miski sedesowej na nowy wariant podwieszany, warto pamiętać, że będzie to wiązało się z koniecznością zakupu stelaża podtynkowego, na którym mocuje się sanitariat – dodaje ekspert.

Łazienkowe detale mają znaczenie – FAKT

Decydując się na odświeżenie łazienkowego wnętrza, warto zastanowić się nad wymianą niewielkich, ale niezwykle ważnych elementów, takich jak syfony, zawory kątowe czy wąż natryskowy. Na co zwrócić uwagę przy wyborze nowych wariantów? Podstawowym kryterium powinna być trwałość materiału z jakiego zostały one wykonane, gwarantująca bezawaryjne działanie. Tworzywem zapewniającym solidność, nawet w tak wymagających warunkach jak panująca w łazience wysoka wilgotność powietrza, jest mosiądz pokryty warstwą chromu. Takie wykończenie będzie dobrze harmonizowało z odcieniem baterii. W przypadku wyboru syfonu lub zaworów, zwróćmy uwagę także na kwestię wzornictwa. Nowoczesne elementy, utrzymane w minimalistycznym stylu, mogą stanowić ciekawy akcent ozdobny.

Fot. iStock / Alexei Cruglicov

Fot. iStock / Alexei Cruglicov



Zobacz także

Spowiedź alkoholiczki. Kobiety piją w samotności, w nagrodę, nie upijają się… zawsze wierzą, że nie mają problemu

Spowiedź alkoholiczki. Kobiety piją w samotności, w nagrodę, nie upijają się… zawsze wierzą, że nie mają problemu

Wyszłam z siebie zaraz wracam. Ogłaszam dzień nieuprzejmości

Nie ma żadnego kryzysu męskości! Same musicie wiedzieć czego chcecie

Наша организация предлагает https://steroid.in.ua у нашего менеджера.
https://buysteroids.in.ua

http://pharmacy24.com.ua