Lifestyle Moda

Styl disco wkracza na modowe salony. DISCO GLAM by STEVE MADDEN

Redakcja
Redakcja
17 listopada 2016
Fot. Materiały prasowe
 

W tym sezonie trend disco opanował wybiegi u czołowych projektantów na całym świecie. Dominującym stylem w jesiennej kolekcji marki STEVE MADDEN jest disco glam, przywołujący na myśl klubowe parkiety lat 70’. Wizytówką tej linii są botki i szpilki pokryte metalicznym blaskiem chłodnego srebra czy opalizującego złota oraz charakterystyczne detale –  szerokie obcasy, zaokrąglone noski, platformy oraz dopasowane cholewki do połowy łydki.

Fot.  Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dodatki w metalicznych odcieniach skutecznie przyciągają uwagę, a jednocześnie dodają stylizacji elegancji. Szpilki, koturny czy sandały są świetnym obuwiem pasującym do wieczorowych i imprezowych outfitów.

Steve Madden_EDITT NAVY_ ok 430 PLN (small) Steve Madden_GLORRIA BURGUNDY_ok 690 PLN (small)

Niezależnie od tego, czy wybierzesz skórzane botki z licowej, lakierowanej skóry czy obuwie z brokatowej tkaniny – w tym sezonie buty muszą błyszczeć! W połączeniu z klasycznymi kolorami będą tworzyć stonowaną – ale jednocześnie niecodzienną stylizację.

Steve Madden_GOLDIE SILVER GLITTER_ok 520 PLN (small) Steve Madden_GOLDIE GOLD GLITTER_ok 520 PLN (small)

Po więcej inspiracji zapraszamy na stronę lub do sklepów stacjonarnych w C.H. MANUFAKTURA w Łodzi I w C.H. POSNANIA w Poznaniu.

Fot.  Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

O MARCE STEVE MADDEN

STEVE MADDEN to jedna z najbardziej rozchwytywanych i lubianych marek obuwniczych w Stanach Zjednoczonych. Firma regularnie bije rekordy sprzedaży i od wielu lat utrzymuje pozycję lidera w branży. Nieoceniona w tym jest zasługa Steve’a, który od 26 lat prowadzi swoją markę w oparciu o mariaż innowacji, mody i nuty ekscentryzmu. Co dodatkowo wyróżnia markę, to nieszablonowe metody promocji – firma kładzie duży nacisk na ciągłe zaskakiwanie klienta poprzez nietuzinkowe akcje marketingowe i kampanie reklamowe.

Fot.  Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Steve Madden posiada 177 salonów i 4 sklepy internetowe w Stanach Zjednoczonych. Dystrybucja obejmuje także domy towarowe, sklepy specjalistyczne, luksusowe sklepy detaliczne oraz sieci handlowe. Poza granicami Stanów Zjednoczonych buty marek należących do Steve’a Maddena są sprzedawane w ponad 200 sklepach, w ponad 50 krajach.

Poza linią butów i torebek marka STEVE MADDEN oferuje między innymi  ubrania, bieliznę, biżuterię oraz kosmetyki.

Steve Madden_RACHHELL GOLD GLITTER_ok.440 PLN (small) Steve Madden_PEEP MULTI GLITTER_ok 390 PLN (small)
Steve Madden_EDITT GREY_ok 430 PLN (small) STEVE MADDEN_DIP_GOLD LEATHER_ok 530 PLN (small)
STEVE MADDEN_SKALES_ok 520 PLN (2) (small) STEVE MADDEN_SKALES_ok 520 PLN (small)

Artykuł powstał we współpracy z marką Steve Madden


Lifestyle Moda

Witaminy dla każdego? Lepiej wiedzieć, kiedy szkodzą zamiast pomagać

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 listopada 2016
Fot. iStock /diego_cervo
 

Witaminy są niezwykle istotne dla funkcjonowania naszego organizmu. Umożliwiają wzrost, zachowanie aktywności życiowej oraz dobre samopoczucie. Gdy zaczyna nam ich brakować, pojawią się kłopoty ze zdrowiem i samopoczuciem. Musimy dostarczać je wraz z pożywieniem, ponieważ organizm (nie licząc przypadku witaminy D) nie jest w stanie samodzielnie ich syntetyzować.

Braki witamin bywają dokuczliwe, ale ich nadmiar również szkodzi

Niedobór witamin w codziennej diecie może skutkować nieprzyjemnymi objawami:

  • niedostateczna ilość witaminy E i luteiny — powoduje zaburzenia wzroku,
  • brak cynku – zaburzenia węchu i smaku,
  • niedobór witaminy B12 i kwasu foliowego — wpływa na pogorszenie pamięci i większe ryzyko wystąpienia depresji,
  • zbyt mały poziom magnezu i koenzymu Q10 osłabia serce,
  • niedobór witaminy D i wapnia — powoduje osteoporozę.
  • brak selenu i żelaza — skutkuje większą podatnością na występowanie infekcji.

Aby zapobiegać tego rodzaju dolegliwościom, należy przestrzegać zbilansowanej diety, która wraz z owocami, warzywami i innymi produktami spożywczymi, dostarczy do organizmu każdego dnia potrzebne witaminy. Często jednak bywa tak, że nie jesteśmy w stanie uzupełnić podstawowego zapotrzebowania na te składniki. Co wtedy? Wtedy chętnie sięgamy po suplementy, które zawierają w sobie wszystkie potrzebne witaminy, w odpowiednich proporcjach. Bierzemy je bez skorzystania z porady lekarskiej, na własną rękę, czasem bez świadomości zagrożeń, jakie mogą z tego wynikać. Witaminy łykają na wszelki wypadek dzieci, dorośli, ciężarne, osoby starsze czy sportowcy. A prawda jest taka, że syntetyczne witaminy nie wchłaniają się tak dobrze, jak naturalne, a także podane w nieodpowiednim czasie, gdy nie zaistniał faktyczny niedobór, mogą wręcz szkodzić.

Fot. iStock / Viperfzk

Fot. iStock / Viperfzk

Nadmiar witamin A, C, E może zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwór

Te witaminy przyjmowane w naturalnym pożywieniu, są cennymi antyoksydantami wymiatającymi wolne rodniki z organizmu. Natomiast ich długotrwały nadmiar może skutkować poważnymi konsekwencjami. Przeprowadzono badania na mężczyznach — palaczach, którzy przyjmowali duże ilości witaminy A. W rezultacie trafili do grupy osób podwyższonego ryzyka zachorowania na raka płuc, w przeciwieństwie do tych, którzy nie przyjmowali dodatkowych suplementów. Organizm zazwyczaj nie wymaga uzupełnianiu antyoksydantów, przy zachowaniu odpowiedniej diety. Wiadomo także, że szczególnie witaminę A łatwo przedawkować, co skutkuje utratą apetytu, owrzodzeniem skóry, łysieniem, obrzękiem powiek i wytrzeszczem gałek ocznych. Może także nastąpić łamliwość kości, osłabienie mięśni, krwotoki, zaburzenia rytmu serca, a u kobiet ciężarnych, uszkodzenia płodu.

Z kolei badanie przeprowadzone na 36.000 mężczyzn, którzy brali suplementy witaminy E, wykazało u nich podwyższone ryzyko rozwoju raka prostaty.

Witamina B3 nie zawsze wskazana dla chorych na serce i cukrzycę

Witamina B3 może mieć szkodliwy wpływ na pacjentów cierpiących na choroby serca, cukrzycy lub wysoki poziom cholesterolu. Suplement tej witaminy jest zwykle przepisywany w celu obniżania LDL (złego cholesterolu) i zwiększenie poziomu HDL (dobry cholesterol). Jest także stosowany u pacjentów z udarem serca. Jednak w badaniach wykazano, że u pacjentów, którzy regularnie brali witaminę B3 zaistniało większe prawdopodobieństwo rozwoju zakażeń, problemów z wątrobą i krwawienia wewnętrznego.

Zbyt dużo witaminy C zagraża powstaniem kamicy nerkowej

Witamina C, wbrew utartych schematom, wcale nie pomaga skrócić czasu przeziębienia. Witamina C jest potrzebna w organizmie, z wielu innych powodów, ale przekraczanie maksymalnej dziennej dawki tej witaminy, czyli 2000 mg dziennie, powoduje podwyższone ryzyko zachorowania na kamicę nerkową. Badania przeprowadzone na 1300 osób wykazały, że przyjmowanie cynku podczas infekcji, ma lepszy wynik na przyspieszenie wyleczenia przeziębienia.

Witamina D również może szkodzić

Trudno jest pozyskać witaminę D ze źródeł naturalnych, a światło słoneczne, dzięki któremu organizm wytwarza tę witaminę, szczególnie jesienią i zimą jest niewystarczające. Witamina D jest konieczna w utrzymaniu zdrowych, mocnych kości. Jednak jej nadmierna suplementacja może nieść skutki uboczne — przedawkowanie witaminy D grozi uszkodzeniem serca, płuc, naczyń krwionośnych oraz rozmiękaniem kości.

Multiwitaminy — sięgaj tylko w razie konieczności

Preparaty multiwitaminowe, uważano długie lata za doskonałe źródło pozyskiwania ogólnych witamin dla naszego organizmu. Teraz jednak odchodzi się od powszechnej suplementacji, a raczej namawia na zwrócenie większej uwagi na zbilansowanie codziennej diety. Ona zdecydowanie lepiej odpowie na zapotrzebowanie organizmu na witaminy i nie narazi na niepotrzebne ryzyko przedawkowania.


źródło: , 

 


Lifestyle Moda

Lubisz zasypiać w ramionach swojego partnera? Uważaj, to ryzykowne dla zdrowia, ratunkiem może być… pocałunek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 listopada 2016
Fot. iStock/PeopleImages

Lubisz ciepełko ukochanego pochrapującego słodko na poduszce tuż obok? Uważaj! Wspólne spanie może doprowadzić do znacznego obniżenia nastroju, braku koncentracji, a nawet… cukrzycy i chorób serca!

Chrapanie, walka o kołdrę i wypychanie się z łóżka nie są obce nikomu, kto przeżył choć jedną wspólną noc z drugą osobą, w niekoniecznie „erotycznych”okolicznościach.

W badaniu przeprowadzonym przez Uniwersytety w Leeds i SilentNight, stwierdzono, że 29 procent osób śpiących „z kimś” wini swoich partnerów za kiepski sen.

„Prawie jedna trzecia Brytyjczyków twierdzi, że nie może się wyspać, ponieważ ich sen jest notorycznie zakłócany przez współtowarzysza  łóżka „- mówi ekspert snu dr Nerina Ram Lakhan. Jeśli partnerzy mają zupełnie inne upodobania dotyczące procesu zasypiania, inne nawyki ułatwiające zasypianie i inaczej „wchodzą” w poszczególne fazy snu, może być naprawdę ciężko.

Ale nie warto przejmować się na zapas: te same badania wykazały, że ci z nas, którzy są w szczęśliwych związkach śpią lepiej niż kobiety w ciąży lubi ci, tkwiący w nieszczęśliwych relacjach, ponieważ czują się bezpieczniej i odczuwają mniejszy niepokój.

Co można zrobić? Całować się „na dobranoc”.  Aż 71 procent osób badanych, które zastosowało tę metodę, odczuło znaczną poprawę komfortu swojego snu. 36 procent przyznało, że senne „wybryki partnera” nie przeszkadzają im już tak bardzo, jeśli zostali obdarowani pocałunkiem przed zaśnięciem… :*


Źródło:


Zobacz także

W obliczu śmierci smakuje inaczej… 20 wyjątkowych fotografii prawdziwej miłości z wojną w tle

Meble, ciuchy i muzyka. Czego możemy nauczyć się od Skandynawek?

„My, bliscy ludzi chorujących na depresję. Też czujemy. Zauważcie nas” Apel wspierającej żony

баня лаборторная купить

врач отоларинголог

купить виагру