Lifestyle

Plażowe trendy na lato

Redakcja
Redakcja
14 lipca 2016
Fot. iStock / cokacoka
 

Kiedy myślimy o stylu plażowym, najczęściej przychodzi nam do głowy bikini, czy jednoczęściowy kostium do pływania. Oczywiście, odpowiednia garderoba zależy od tego, co chcesz robić na plaży.

Jeśli planujesz opalanie i wodne szaleństwo, kostium będzie niezbędny, ale jeśli jesteś w podróży i chcesz dać ponieść się przygodzie, jest to dobry pretekst do wykreowania innych uroczych plażowych stylizacji z kuszącymi dodatkami. Oto kilka wskazówek, jak podkręcić swój plażowy look.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Odpowiednie buty to podstawa. Możesz wybrać klasyczne japonki lub zdecydować się na bardziej eleganckie sandały z motywem wężowej skórki. Miej na uwadze to, jak będzie wyglądał twój dzień i jak długo masz zamiar chodzić. Komfort jest najważniejszy, więc postaw na wygodne sandały, jeśli zdecydujesz się na zwiedzanie plaży miejskiej.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kochasz biżuterię? Świetnie! Ale latem zrezygnuj z kolii wysadzanej diamentami. Postaw na naturalne dodatki. Najlepiej sprawdzają się bransoletki z nieregularnych koralików w plażowych kolorach. Znajdź te, wykonane z kamieni naturalnych, dzięki czemu twoja biżuteria nie będzie zbytnio nagrzewać się na słońcu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Para porządnych okularów przeciwsłonecznych jest kluczowa! Poza tym, że osłaniają oczy przed rażącym słońcem, możesz też dzięki nim ukryć zmęczenie. Czasem podróżowanie odbija się na ciele i duchu, a jeśli nie masz czasu, by uciąć krótką drzemkę lub po prostu odczuwasz skutki imprezowej nocy, duże ciemne okulary będą niezbędne.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jeśli stawiasz na kolorowe stylizacje plażowe, bazujące na uroczych kostiumach kąpielowych, to możesz być pewna, że poczujesz na sobie spojrzenia innych. Ale jeśli chcesz wyglądać nieco bardziej powściągliwie, wybierz sukienkę kaftanową, lekką narzutkę lub sukienkę z zabawnym nadrukiem. Spakuj ze sobą takie ubrania, które możesz narzucić na strój kąpielowy, a które są na tyle wygodne, by móc nosić je cały dzień, jeśli będzie taka potrzeba. I pamiętaj, że sukienka jest zawsze świetnym rozwiązaniem na plażę.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Idealne propozycje na lato znajdziesz na:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

linia 2pxW stylizacjach wykorzystano:

  1. Naszyjnik-Venis www.venis.pl; Okulary- Caroline Abram / Optic Collet www.opticcollet.pl; Biustonosz-Billabong; Torba-Billabong; Ogrodniczki- Noisy May Petite
  2. Naszyjnik-Venis www.venis.pl; Buty-Nessi www.nessi.com.pl; Okulary- Caroline Abram / Optic Collet www.opticcollet.pl; Sukienka- 120% Lino; Torba-Roxy
  3. Naszyjnik-Venis www.venis.pl; Okulary- Caroline Abram / Optic Collet www.opticcollet.pl; Spodenki -Guess; Biustonosz-LingaDore; Torba- Becksöndergaard
  4. Bransoletka-Venis  www.venis.pl; Okulary- Caroline Abram / Optic Collet www.opticcollet.pl; Torba- Billabong; Biustonosz-Twintip Performance; Ogrodniczki-Even&Odd
  5. Bransoletka-Venis www.venis.pl; Okulary- Caroline Abram / Optic Collet www.opticcollet.pl; Torba -Billabong; Szorty- Adidas; Bluzka-Sparkz; 
  6. Bransoletka-Venis www.venis.pl; Okulary- Caroline Abram / Optic Collet www.opticcollet.pl; Spodenki-ONLY; Torebka-Billabong; Bluzka-Sparkz

Artykuł powstał we współpracy z PRomotion Instytut/ Nowy Showroom


Lifestyle

„Droga Jeszcze Żono Mojego Faceta, po prostu bądź szczęśliwa”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
14 lipca 2016
fot. iStock/ lorenzoantonucci
 

Droga (jeszcze) Żono Mojego Faceta,

Nigdy nie poznałyśmy się osobiście, choć ja wiem o Tobie prawie wszystko, a Ty zapewne masz w głowie ułożony przez siebie, swoje przyjaciółki i rodzinę obraz mnie. Naprawdę staram się Ciebie zrozumieć, czasem nawet współczuję Ci tego, co się wydarzyło. W końcu nikt nie chce zostać sam, to największy lęk, jaki towarzyszy człowiekowi. Może i dzieli nas ogromna różnica wieku, kilkanaście kilometrów i zupełnie inne charaktery, ale w gruncie rzeczy mamy coś wspólnego – pokochałyśmy tego samego faceta.

Kiedy poznałam Twojego prawie byłego męża, nie wyglądał na najszczęśliwszego człowieka. A przecież miłość ma dawać radość, błogość i satysfakcję, nawet w momentach, kiedy jest naprawdę źle. W jego oczach panował smutek, a jedyne co ciągle powtarzał, to że nie może odejść, bo przecież tak bardzo kocha dzieci. Ty masz w głowie mylny obraz mnie, a ja miałam błędny obraz Waszej rodziny. Dwójka dzieci, duże pięknie urządzone mieszkanie na przedmieściach, wakacje w tropikach, pies oraz piękni Wy – idealna rodzina. Widzisz, pozory mylą. Ja wcale nie jestem nieczułą suką, która niszczy wszystkim życie, a Wy wcale nie mieliście tak pięknego życia. No dobrze, On go nie miał.

Są ludzie, którzy powinni być w życiu ostoją, poza partnerem, są nimi rodzice. Może i znam tą kilkunastoletnią historię tylko z jego perspektywy, a wina przecież zawsze leży pośrodku, ale widziałam radość na jego twarzy, kiedy pierwszy raz od kilkunastu lat poszedł na niedzielny obiad do swoich rodziców, bez Twojego marudzenia. Ponoć nigdy ich nie lubiłaś, nie szanowałaś, po co więc teraz udajesz najlepszą synową? Nie musisz się martwić, mnie na pewno nie pokochają, ale przynajmniej nie będę próbowała ponownie go od nich izolować. Tak samo jak nie mam zamiaru izolować go od Waszych wspólnych Skarbów.

Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy wybrałaś mój numer i wylałaś na mnie hektolitry pomyj, bo przecież pojawiając się w Twoim życiu, najbardziej skrzywdziłam dzieci. Chłopaki nie płaczą, ale prawdziwi mężczyźni nie wstydzą się swoich łez; On się nie wstydził. Płakał przy mnie kilka razy, ale moment, w którym jego oczy stawały się coraz wilgotniejsze, ponieważ zagroziłaś mu ograniczeniem praw rodzicielskich, jeżeli naprawdę odejdzie, był tym najgorszym. Doskonale pamiętam, jak swoim słodkawym głosem mówiłaś, że rozpad Waszego związku to sprawa między dorosłymi, a dzieci nie mogą być w to wmieszane. Naprawdę staram się zrozumieć.

Dzieci nie mogą mnie poznać, nie możemy razem zamieszkać, bo wtedy nie będą mogły u Niego nocować, a w moje urodziny i naszą rocznicę dziwnym trafem musiałaś być w pracy, pomimo soboty. Może jednak mam za mało lat, żeby zrozumieć. Dobrze wiem, że Twoim hobby od kilku miesięcy jest kontrolowanie tego, co dzieje się u mnie przez wszelkie portale społecznościowe. Ciesze się, że możesz sobie poprzeklinać patrząc na moje zdjęcia, obrażając mnie przed monitorem. Niech Ci będzie na zdrowie! Gdybym jednak mogła Cię o coś prosić – odpuść. Tak po prostu, dla siebie. Złość piękności szkodzi, a Ty jesteś naprawdę piękną kobietą.

Nigdy nie zastąpię Twojego miejsca w sercach dzieci, dla nich jesteś najcudowniejszą kobietą na świecie – ich matką. Istnieje nawet duża szansa, że wcale by mnie nie polubiły. Rozumiem, że nie masz do mnie za grosz zaufania, ale przyznaj – wcale nie o to chodzi. Pytałaś, czy planujemy założyć rodzinę. Dla Niego rodziną zawsze będą Wasze wspólne dzieci, bo w całej hierarchii wartości, na pierwszym miejscu są u niego dzieci, potem dopiero jestem ja. Może musi minąć jeszcze trochę czasu, zanim to zrozumiesz. Nie chcę Cię zastąpić, chcę wspierać faceta, który jest miłością mojego życia, a integralną częścią jego życia są dzieci.

Wiesz, naprawdę życzę Ci szczęścia. Nie w ironiczny, podły sposób, wręcz przeciwnie. Życzę Ci prawdziwego, przeszywającego szczęścia, które sprawi, że będziesz się uśmiechać każdego dnia, z niecierpliwością czekając na kolejny. Mam też nadzieję, że się zakochasz w cudownym facecie, który będzie wzbudzał zazdrość u wszystkich koleżanek. Wiem, że chciałabyś, żebym okazała się podłą, okrutną młodą kobietą, która także dla Waszych dzieci będzie synonimem czystego zła. Zamiast tego zła, przesyłam Ci ogromną dawkę ciepła i optymizmu, bo życie wcale się nie kończy. Wręcz przeciwnie! Pomyśl sobie, ile razy jego praca sprawiała, że nie mogliście wyjechać na Twoje wymarzone wakacje, ile razy musiałaś wstawać w nocy, żeby otworzyć mu drzwi. Wiem, że nie zostaniemy przyjaciółkami, ponoć nie polubiłabyś mnie nawet, gdybym nie była z Twoim byłym. Cóż, jesteśmy z dwóch różnych światów, ale czasem zupełne przeciwieństwa muszą się tolerować ze względu na dobro innych. Naprawdę mam nadzieję, że pewnego dnia to się wydarzy.


Lifestyle

Za gruba, za krzywa, za brzydka! Jak kompleksy hamują nasze życie

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
14 lipca 2016
iStock/MonicaNinker

Za duży nos, za małe oczy, rozstępy, niewymiarowe piersi, a może blizna, która jest niemiłą pamiątką po pięknych czasach dziecięcego szaleństwa na trzepakach? Każdy ma kompleksy i choć zazwyczaj z miłą chęcią przyznajemy się do tych najmniejszych, te które powstrzymują nas przed korzystaniem z życia w pełni pozostają naszą małą słodką tajemnicą. Wystarczy tylko, że ktoś przez zupełny przypadek poruszy twój słaby punkt i bach – zamykasz się w sobie niczym ślimak, który w swojej skorupie chce spędzić resztę swoich dni.

Twarzowe dylematy

Trądzik w okresie dojrzewania dotyka każdej z nas. Jedne radzą sobie z tym szybciej, inne z niecierpliwością czekają na moment, w którym obudzą się bez kolejnego pryszcza na twarzy. Kobiety z problematyczną cerą są idealnym celem dla marek kosmetycznych. Co rusz pojawiają się nowe specyfiki, które mają zadziałać niczym Photoshop na skórę modelek i celebrytek. Jedna z Internautek na urodowym forum przyznała się, że gdy tylko widziała nową reklamę kolejnego kosmetyku mającego zwalczać trądzik, sprawdzała tylko cenę, czy na pewno może tyle wydać i biegła do sklepu. Kompleksy związane z wyglądem twarzy są niejednokrotnie tak silne, że wstydzimy się pozować do zdjęć czy wystąpić na rodzinnym przyjęciu. Zanim pozbawimy się szans na zabawę, warto sprawdzić wszelkie możliwości, przede wszystkim te profesjonalne. A co do zdjęć – wystarczy dobry filtr i trochę korektora!

Chcę oglądać twoje nogi!

Ile z nas pomyślała choć raz, no dobrze, dwa, że jej nogi nie są wystarczająco piękne, by pokazać się w spódniczce czy sukience? Widzę rękę w górze? Wśród najpopularniejszych kompleksów Polek występują właśnie kończyny dolne. Bo są krzywe, poobijane, z brzydkimi kolanami lub cellulitem, którego nie można pokazać światu. Ulubioną porą roku facetów jest wiosna, bo to właśnie wtedy wyciągamy z szafy krótkie spódniczki i szorty, przez co oni mogą podziwiać piękno naszych nóg. I nie ma tutaj sensu rozdrabianie się. Cellulit ma każdy, nawet największe gwiazdy Hollywood. Ah, no i jeszcze brak tej przerwy między udami! Internet prześciguje się w wymyślaniu coraz to nowszych sposobów na jej utworzenie, ale czy tak naprawdę istnieje dobry powód (poza otarciami latem), żeby był to nasz kompleks? Gdyby Dorota Wellman przejmowała się tym, co w jej wyglądzie nie pasuje do współczesnego kanonu piękna, z pewnością nie byłaby dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet w Polsce.

Fot. iStock / Ammentorp Photography

Fot. iStock / Ammentorp Photography

Zgaś światło, będzie seks

Blisko 80% par woli się kochać przy zgaszonym świetle. W zdecydowanej większości o zgaszenie światła proszą partnerki. Powód? Kompleksy, a jakże! Boimy się tego, co o rozstępach czy asymetrycznym biuście pomyśli nasz kochanek. Gdyby jednak zapytać jakiegokolwiek faceta, czy zwraca na to uwagę podczas seksu, odpowiedź będzie jednoznaczna – jedno, wielkie, ogromne NIE. Liczy się przede wszystkim bliskość i uczucia, a poza tym nie oszukujmy się, może i nie mamy wbudowanego rentgena w oczach, ale wiemy, czego mniej więcej możemy się spodziewać po zdarciu ciuchów ze swojego nowego obiektu pożądania. Warto pamiętać, że ludzie są jednak gatunkiem wzrokowców, przez co zaświecone światło lub nawet błysk świec, może spotęgować doznania.

Źle wyglądam, nie zasługuję

Nie potrzebujesz milionów na koncie w banku, żeby dobrze wyglądać. Pomimo propagowanego powiedzenia, jakoby nie było brzydkich kobiet, ale nie każda ma wśród swoich przyjaciół stylistę i bogatego męża, jest wiele dziewczyn, które udowadniają, że można wyglądać dobrze za każde pieniądze. Wiele z nas myśli, że jest za brzydka na wymarzoną pracę, a do tego jej ubiór zupełnie nie pasuje do potencjalnego miejsca zarabiania. Są setki sposobów na ubrania za grosze. Od Allegro, przez secondhandy po swap party, na których nieznajome wymieniają się nienoszonymi ubraniami. Nie musisz mieć stylisty, wystarczy, że odrobinę uwierzysz w siebie, uśmiechniesz się i nie pozwolisz sobie wmawiać, że jesteś gorsza od innych.

Chuda siłownia

Kilka tygodni temu niezwykle zmotywowana poszłam pierwszy raz na siłownie. Nigdy nie myślałam, że to się to zdarzy, bo przecież gdzie taka grubaska jak ja będzie ćwiczyć i skupiać na sobie spojrzenia pięknych sportsmenek. Jako uzależniona od YouTube’a dwudziestolatka, wzięłam sobie do serca Krzysztofa Gonciarza, że największymi zwycięzcami są właśnie te grubasy, które postanowiły ruszyć tyłki i zrobić coś dla siebie. Kto nie chciałby być zwycięzcą?! Na rowerku obok mnie ćwiczyła dwa razy większa ode mnie dziewczyna, trener motywował ją jak mógł, a ja byłam cholernie dumna, z niej jeszcze bardziej niż z siebie. I wtedy pojawiły się dokładnie te chude amatorki siłowni, których się bałam. Docinkom nie było końca – bo grube, bo wielkie, bo maszyna zaraz się zarwie. Moja towarzyszka zapłakana dawała z siebie wszystko, aż maszyna zakrzyczała, że pobiła rekord prędkości. Gonciarz ma rację, to właśnie my byłyśmy zwycięzcami.

Ciągle za gruba

Nie założysz pięknej sukienki – bo jesteś za gruba. Nie kupisz najpiękniejszego stroju kąpielowego w sklepie, nawet jeżeli jest w twoim rozmiarze – bo jesteś za gruba. I na jogę też jesteś za gruba! Wszystko to bzdura, ale gdybyś potrzebowała chodzącego, a nawet lewitującego dowodu na to, że wcale nie jesteś za gruba na cokolwiek, przedstawiam ci Danę Falsetti. Nie przejmuje się swoją tuszą, która teoretycznie powinna być przeszkodą w uprawianiu jej ukochanej jogi. Hejterów pewnie zalewa krew za każdym razem, kiedy Dana publikuje nowe zdjęcie na swoim Instagramie lub gdy widzą ją na okładce kolejnego magazynu. Falsetti pokazuje, ze joga jest dla wszystkich – niezależnie od rozmiaru, wagi czy obwodu bioder. Możesz być za gruba dla wielkich projektantów mody, którzy żyją w świecie wychudzonych modelek, ale na pewno nie dla jogi, która może uratować twój kręgosłup i sprawić, że poczujesz się o niebo lepiej!

 


Zobacz także

Bo to zła kobieta była. 7 zdroworozsądkowych zachowań, za które bywamy potępiane przez innych

„Strach to grzech pierworodny”. A jakie jest wasze życiowe motto? Akcja #MiesiącKobiet

Wszawica – nie udawajmy, że problem nie istnieje. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Jakie preparaty są skuteczne?

Robert Biedroń

Robert Biedroń: „Ludzie oczekiwali, że znajdę sobie dziewczynę, że będę miał dzieci. Że nie będę głośno mówił, że jestem gejem”

https://cialis-viagra.com.ua

www.steroid-pharm.com

сиалис 5мг купить