Lifestyle

Osiem dekad z życia faceta. Im więcej latek, tym jest gorzej

Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
22 marca 2018
fot. iStock / ferrantraite
 

Każdy, ale to każdy facet w końcu zaskakuje, że czas mija i że tego się nie da załatwić. Najpierw nie da się załatwić lizakiem, potem imprezkami z colą i koleżankami w warkoczykach, aż wreszcie pierwszym piwem, jointem i potem już strumieniami innych otumaniaczy. Owszem, pomagają na chwilę.

Pierwsze męskie przemyślenia co do starzenia się nadchodzą już w wieku kilku lat. Osobnik który kilka lat temu zdjął pieluchy zaczyna zauważać, że oprócz jego rówieśników wszyscy są staruchami. Kolega z wygaszanego gimnazjum, licealista czy nawet tata. No co prawda widzi też, że są dorośli. Janek na przykład jara szlugi jak komin elektrowni, Magda, ta stara z pierwszego roku studiów pije i wali „kur…mi” co drugie słowo, a dziadek, masakra, ogląda się za paniami w wieku mamy.

Potem naszemu mężczyźnie zmienia się punkt widzenia swojego punktu dojrzewania. Nadchodzi czas liceum, tym zdolniejszym studiów, przychodzi niepostrzeżenie pierwsza praca, równie niepostrzeżenie własne dziecko i (cholera!) ślub, jakaś mała zdrada, potem większa zdrada z rozwodem w tle.

Kiedy w czachę puka czterdziestka, zaznaczając każde takie puknięcie postępującą siwizną lub zanikiem górnego owłosienia, męski stan zaczyna wpadać w przerażenie. Może jeszcze nie jest ono artykułowane lataniem wokół parku z rozwianą grzywą i pokrzykiwaniem typu „Kurde, starzeję się”, ale pewne cechy paniki dają się zauważyć.

Im więcej latek, tym jest gorzej. Na zewnątrz ustabilizowany życiowo mężczyzna wygląda jeszcze całkiem normalnie. Ale widmo pięćdziesiątki, potem sześćdziesiątki i innych ponurych rocznic zaczyna być coraz bardziej doskwierające. Carpe diem zaczyna być ideą samą w sobie. Wykonywaną bezwzględnie.

Owa bezwzględność ma jednak swoje granice. Co najgorsze – postępujące wraz z upływem lat. O ile jako czterdziestolatek , nasz facet może balować dwa dni z rzędu i w poniedziałek pójść do firmy w miarę rześkim krokiem, o tyle po pięćdziesiątce jest mu coraz trudniej. Nie mówiąc o sześćdziesiątce – i nie mam tu na myśli pojemności kieliszków.

Jak w takim razie rozpoznać, że to czas nas ryje i w trybie postępującym nie daje robić tego, co jeszcze rok temu przychodziło ot, tak sobie?

Objaw pierwszej dekady życia: Podobają ci się starsze dziewczyny. Szczególnie jak klną i palą fajki.

Objaw dekady drugiej: Nadal podobają ci się starsze panie. Granica co prawda jest już płynna, z początku są to jeszcze siusiu-nastolatki, a później początkujące dwudziestki.

Dekada trzecia: Nastolatki jak najbardziej, ale te powyżej wieku „rębnego”, rówieśnice też, lekko dojrzałe czemu nie? Ważne, by imprezowały i były chętne oraz nienasycone w łóżku.

Czwarta dekada: Właściwie niewiele się zmienia. Tylko te „starsze panie” mogą mieć nawet pięćdziesiątkę (ale zadbaną figurkę), do tego fajnie jak zapłacą chociaż za siebie. A te młodsze muszą być nieco tańsze i nie pieprzyć o miłości.

Objaw dekady piątej: Znów lubisz nastolatki. Oczywiście jesteś świadomy, że nie wolno przekroczyć pewnej granicy w dół. Rówieśnice jakoś mniej cię interesują. Marudne są, a jak się do ciebie dorwą, to potrafią zajeździć na śmierć. Tyle, że kosztują dużo taniej.

Dekada szósta: W miarę postępów siwizny lub łysienia (bywa że postępów nie ma, bo nie ma co siwieć i łysieć) zauważasz to, co cię jedynie nurtowało w poprzedniej dekadzie. Szata i portfel zdobią człowieka. Szata musi być markowa, i nie myślę tu o marce Tesco, a kasa konkretna. Wtedy można upolować jakąś cielęcinkę. Jak kasy nie masz, jedziesz do Ciechocinka na NFZ i też coś znajdziesz.

Dekada siódma: Podobają ci się już wszystkie nastolatki. Podobać w końcu się mogą, i tak niewiele zrobisz, nawet jak kupisz viagrę czy inną podobną pigułkę. Ale zawsze możesz poudawać. Tylko nie pij z tym wódy, to potrafi zabić.

Dekada ósma – jak dożyjesz. Pewnie stojąc pod prysznicem nie widzisz wacka, i masz pod stopami sucho. Taki parasol z brzucha. Podoba ci się Mata Hari, Pola Raksa i Emilia Gierczak. Bo tylko je pamiętasz.


 

Autor:

Jerzy Wilman, lat 60 i trzy miesiące. Urodzony w słusznie minionej epoce. Nie rzucał kamieniami w milicję, a przemówienia Jaruzelskiego w dzień wprowadzenia stanu wojennego słuchał po wieczorze kawalerskim. Autor dwóch książek. Publikuje na Artelis.pl i na swojej stronie dla 60-latków . Lub minus. Kto wejdzie. Obecnie nieco dojrzał, ale i tak widać, że jest w duszy dzieciakiem. Za to pisze o niebo lepiej.


Lifestyle

Tomasz Kammel i dziwne wideo. Czy gwiazdy już nie mają co wrzucać?

Redakcja
Redakcja
23 marca 2018
Fot. Screen z Instagrama / tomaszkammel
 

Zawód paparazzi chyba niedługo będzie na wymarciu, bo gwiazdy same dwoją się i troją, by tylko wzbudzić zainteresowanie swoją osobą. W czasach, gdy królują media społecznościowe, mają wręcz nieograniczone możliwości, by się promować. I robią to na różne sposoby. Wszyscy jednak doskonale wiedzą, że najlepiej sprzedaje się prywata. Wywiady z gwiazdami to już przeżytek. Lepsza jest autentyczność. Jakiś namacalny dowód, że gdzieś tam po drugiej stronie ekranu siedzi ON/ONA. 

Celebryci doskonale wiedzą, jak to działa, więc co i rusz publikują w sieci zdjęcia ze swojego prywatnego życia, opisują różne wydarzenia, dzielą się problemami. Wiedzą też, że chwalenie się bywa ryzykowne, ponieważ wzbudza zazdrość i mogą posypać się hejty. Ale jest coś, co zawsze wzbudza zainteresowanie i aż prosi się o pozytywny komentarz – zdrowie. Wtedy zdajemy sobie sprawę, że gwiazda też jest człowiekiem, też choruje jak my, maluczcy. Dlatego też chętnie informują o swoim stanie zdrowia, chorobach, wypadkach i operacjach.

Kilka dni temu o swoim zdrowiu postanowił opowiedzieć Tomasz Kammel. Popularny prezenter poszedł nawet krok dalej. Opublikował na Instagramie wideo, na którym pokazał, jak przebiega badanie czynnościowe nosa, które miał mieć wykonane tuż przed operacją. Nie zabrakło zgadywanki: „Kochani! Ostatnie chwile przed. Zanim przytnę komara na stole operacyjnym szybkie pytanie: Co to jest rynomanometria, którą właśnie przechodzę?”.

Post udostępniony przez (@tomaszkammel)

Internautom oczywiście zebrało się na żarty. „Coś z odbytem panie Tomaszu??” – zapytał jeden. „Usuwanie koksu z nosa” – brzmi kolejna propozycja. Nie zabrakło też porad: „Warto nie jeść nabiału. Super pomaga to na zatoki”, „Czapkę trzeba ubierać, mama nie mówiła?”.

Wszystko super, ale powiedzcie same – opublikowałybyście w sieci takie wideo?


Lifestyle

A ty? Czego się boisz? Oswój swoje demony. Akcja #MiesiącKobiet

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 marca 2018
Fot. iStock/eldinhoid

Tym, co najczęściej nas paraliżuje jest strach. Strach przez opinią innych, przed tym, jakie mogą być konsekwencje naszych działań, przed odpowiedzialnością, którą musielibyśmy ponieść. Często, kiedy pytam kogoś, dlaczego nie zmieni swojej sytuacji, nie zawalczy o siebie, nie postawi się, słyszę: „Bo się boję”. Boisz się? Ale czego. 

To pytanie najczęściej pozostaje bez odpowiedzi. Też się bałam. Aż przyszedł taki dzień, kiedy stojąc po raz kolejny w potrzasku własnych lęków spytałam siebie: „Co najgorszego może się zdarzyć, jeśli ci się nie uda”. Długo uciekałam od odpowiedzi. Aż w końcu zebrałam się w sobie, wzięłam kartkę papieru, żeby spisać swoje strachy. I… wiecie co? Kiedy zaczęłam je nazywać okazały się błahe, do przeskoczenia, do poradzenia sobie z nimi bez specjalnych trudności. Naprawdę. Odwagi wymagało nazwanie tych demonów. Uwierzcie, nie było łatwo.

Idąc za wczorajszym cytatem z „Błękitnego zamku”, że strach to grzech pierworodny, pomyślałam, żebyśmy dzisiaj spróbowały nazwać, czego się boimy. Co was blokuje? Co najgorszego mogłoby się stać, gdybyście odważyły się zrobić to, co wam w duszy gra i czy naprawdę nie umiałybyście sobie z tym poradzić? Trudne to dzisiejsze zdanie…

 

Akcja #MiesiącKobiet 

Codziennie będziemy zachęcać was do przyglądania się sobie. Swoim emocjom, radościom, ale też pewnie strachom. Chciałybyśmy, abyście wraz z wiosną budziły się do życia, by móc czerpać z niego jeszcze więcej. By wiedzieć: czego chcę, o czym marzę, co chciałabym zmienić. I nie bać się powiedzieć tego głośno.

To jak? Jesteście chętne? Każdego dnia (do końca marca) umieszczać będziemy codziennie jeden wpis – wyzwanie, które sprawi, że skupicie się na sobie, choćby na chwilę. Ale przecież wszystko zaczyna się od małych kroków i krótkich chwil. Bądźcie z nami, wpisujcie swoje komentarze. Jak zawsze mamy dla was fantastyczne nagrody.

Zadanie na dziś: napiszcie, proszę, co najgorszego mogłoby się stać, gdybyście zrobiły to, czego dzisiaj obawiacie się zrobić.

Nagrody:

5 x zestaw kosmetyków KOBO, w skład zestawu wchodzą:

KOBO PROFESSIONAL PRIMER APRICOT (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL CUSHION FOUNDATION  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL 01 GOLDEN SAND HIGHLIGHTER PALETTE  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL 3 MY FAVORITE COLORS 9X EYESHADOW PALETTE (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL BRILLANT LIPSTICK  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL MATTE TINT  (1 szt.)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

vippidesign.com

4 x bon o wartości 300 zł na zakupy w  oraz designerski kubek, notes i kostka biurowa

vippi

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4 x zestaw kosmetyków profesjonalnych 

Kiwicha Face Care Set mit Day Cream 50ml & Line Smoother Serum 30ml KIWICHA


Day Cream – przyjemny i łatwy do nałożenia krem rekonstruuje bariery ochronne skóry odwodnionej, suchej i dojrzałej. Redukuje wysuszenie, zmarszczki, utratę elastyczności i konturu. Nadaje skórze świeżości, gładkości oraz poprawia jej wygląd i gęstość. Łatwo się wchłania, zapewnia ochronę przed zanieczyszczeniami środowiska, sprawia, że skóra staje się miękka i delikatna, a dzięki efektowi anti-aging nadaje jej młody wygląd. Idealny jako baza pod makijaż.

Line Smoother Serum – bogate i intensywne serum, przeznaczone dla skóry wymagającej odżywienia, odwodnionej i dojrzałej. Wygładza zmarszczki i poprawia rysy twarzy. Chroni przed działaniem wolnych rodników, stymuluje wzrost komórek, regeneruje DNA, spowalnia proces starzenia się skóry oraz chroni kolagen przed degradacją.

1 x  depilacja laserowa 1 sesja – 4 dowolne partie ciała 

1 x depilacja laserowa 1 sesja – pachy + bikini + łydki

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x laserowy peeling węglowy twarz + szyja + dekolt

1 x infuzja tlenowa twarz + szyja + dekolt 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2 x Obrotowa loko-suszarka z jonizacją AS200E

Stylizuj i susz jednym ruchem. Poznaj loko-suszarkę AS200E od Babyliss Paris, która umożliwia jednoczesne suszenie i modelowanie Twoich włosów. Od dziś ułożenie idealnej fryzury zajmie Ci dosłownie kilka minut. Sprawdź jakie to proste!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x Automatyczna lokówka Curl Secret C1200E od BaByliss Paris

Automatyczna lokówka Curl Secret C1200E od BaByliss Paris to opatentowana technologia, która sprawi, że w kilka minut uzyskasz piękne i delikatne fale.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x , każdy składający  się z:

– pięciu energetycznych Batonów Warszawskich,

– eleganckiego Kremu Warszawskiego,

– przepysznych prażonych na ksylitolu migdałów z cynamonem lub chilli (100g).

Całość pięknie zapakowana w warkocz z celofanu i wstążkę.Wszystkie produkty są bez glutenu i bez cukru, zdrowe słodycze bez wyrzutów sumienia 🙂

BW-7 BW-4
baton_warszawski_truskawka-2 baton_warszawski_figa z goi-2
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Odwiedź naszych partnerów na Facebooku i Instagramie

NATURA logo

klapp-cosmetics.pl

 

 

klinikamlodosci.com

 

 

 babyliss-totallook.pl/

  

 logo

 

Czas trwania akcji: 05.03.2018 – 31.03.2018.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Zobacz także

8 filmów poprawiających humor. Dla wszystkich, którzy potrzebują dystansu i uśmiechu

Nowy trend w makijażu: brwi jak pióra. Hit czy kit?

Co się dzieje z nami po śmierci według buddyzmu?

steroid-pharm.com/

https://farm-pump-ua.com/

левитра купить в киеве