Lifestyle

Jesteś zbyt leniwa, by wstać z łóżka? To oznaka nieprzeciętnej inteligencji

Redakcja
Redakcja
16 lipca 2019
Fot. iStock / Liderina
 

Dzwoni budzik. To już kolejny poranek w tym tygodniu, kiedy dosłownie walczysz ze sobą o to, by wstać. „A może by tak wziąć ten dzień wolny na żądanie?” – ta myśl kusi cię niemiłosiernie. Siłą woli wystawiasz jedną nogę spod kołdry, potem drugą. Jednak kiedy przychodzi weekend, nic nie jest w stanie cię zmotywować, by wstać wcześniej. Wydaje ci się, że jesteś leniwa? Może. Ale napewno jesteś inteligentna!

Zdaniem badaczy, to, że co chwila naciskasz przycisk „drzemka” w telefonie oznacza, że ​​jesteś bardziej inteligentny niż „ranne ptaszki”. Ostatnie badania wykazały, że osoby, które wolą dłużej pospać zamiast natychmiast „wyskakiwać” z łóżka, są skłonne do podejmowania lepszych i bardziej ambitnych wyborów życiowych i zawodowych. Ich działania są bardziej przemyślane, a oni sami potrafią lepiej zadbać o własne interesy.

Mimo, że przez wieki krytykowaliśmy jako leniwych i niedojrzałych tych, którzy stale przesuwają na pózniej wykonywanie swoich obowiązków i wolą pracować do północy, a nie wstać wcześnie rano, okazuje się, że to właśnie oni lepiej sobie radzą w życiu.

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Southampton oraz na kilku innych uczelniach wykazały, że ludzie, którzy kładą się spać po północy, są ogólnie bardziej szczęśliwi i zarabiają więcej niż „ranne ptaszki”. Umiejętnie zarządzają swoim czasem dbając o to, by znaleźć czas na odpoczynek i sen.

Nie martw się więc, jeśli i ty nie radzisz sobie z wczesnym wstawaniem. Pomyśl raczej o tym, że to twoja nieprzeciętna inteligencja każe ci przede wszystkim posłuchać instynktu samozachowawczego. Śpij.


Na podstawie:


Lifestyle

4 stereotypy, których musimy się pozbyć, by mieć naprawdę udany związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lipca 2019
Fot. iStock/Geber86
 

Tak wiele zostało napisane i powiedziane o miłości i związkach,  a jednak najważniejsze pozostaje zawsze nasze osobiste doświadczenie – to ono uczy nas najwięcej o uczuciach. Nie ma tu uniwersalnych zasad ani porad. Każdy ze swoją miłością musi „uporać się” sam. Ważne jednak, by nie kierować się stereotypowym, sztampowym myśleniem o partnerze i związku.

Nie wierz zatem ślepo w to, że aby mieć udany związek:

1.Partnerzy muszą mieć te same zainteresowania

Prawda jest taka, że to różnice  między nami najbardziej rozwijają nasz związek. To dzięki nim uczymy się akceptacji i bezinteresownej miłości. Głębokie uczucie rodzi się wtedy, gdy podziwiamy naszego partnera, gdy jesteśmy go stale ciekawi, gdy pozwalamy mu być innym niż my. Akceptacja tej inności oznacza szacunek dla tego, kogo kochamy. To, co poszerza nasze horyzonty, zbliża nas do siebie.

2.  W dobrych związkach nie ma kłótni

To bardzo krzywdzący stereotyp, który sprawia, że zbyt często poddajemy się lub czujemy się winni tego, że gniewamy się na ukochaną osobę, lub nie zgadzamy się z nią. Zupełnie niepotrzebne. Okazywanie emocji, nawet negatywnych świadczy o pewnym zaufaniu, którym darzymy partnera, o tym, że możemy się przed nim otworzyć. Kłótnia, wymiana zdań, która nie rani obu stron, a jest jedynie mocniejszym zaakcentowaniem swojego punktu widzenia, czy faktu, że się z czymś nie zgadzamy, nie oznacza, że mamy zły związek.

3. Masz obowiązek lubić przyjaciół i rodzinę swojego partnera

Całe szczęście nie mamy takiego obowiązku. Oczywiście, powinniśmy szanować osoby bliskie partnerowi, ale nie musimy ich lubić. Jesteś w związku z nim, a nie z nimi. To jest bardzo ważna kwestia, która obie strony (oraz ich otoczenie) powinny rozumieć. Kluczem do udanej relacji jest umiejętne postawienie granic wszystkim „postronnym”.

4. Musicie zawsze spędzać ze sobą wolny czas

Nie. I to, że macie czasem ochotę od siebie odpocząć nie oznacza, że przestaliście się kochać lub, że oddalacie się od siebie. Każdy z nas dla własnej higieny psychicznej potrzebuje mieć swoją przestrzeń, pobyć trochę samemu lub z przyjaciółmi. Dzięki temu nabieramy odpowiedniego dystansu do relacji i jej problemów, uświadamiamy sobie co cenimy w naszym związku i chętniej „wracamy” do partnera.


Na podstawie:


Lifestyle

Pierwszy zbożowy posiłek dla dziecka – dlaczego jest tak ważny? Jak go wprowadzić do diety?

Redakcja
Redakcja
15 lipca 2019
Pierwszy zbożowy posiłek dla dziecka
Fot. Materiały prasowe

Prawidłowo zbilansowana dieta dziecka może stanowić dla rodziców nie lada wyzwanie. Około 6. miesiąca życia – chociaż mleko mamy wciąż jest dla maluszka podstawowym pokarmem – nadchodzi pora na urozmaicanie jego jadłospisu. Na samym początku rozszerzania diety maluch poznaje warzywa i owoce – kiedy polubi i zaakceptuje ich smak, kolejnym nowym pokarmem, który powinien na stałe zagościć w jego menu, są produkty zbożowe. Dlaczego są tak ważne i które z nich będą najlepsze dla delikatnego organizmu niemowlęcia?

1000 pierwszych dni życia, czyli okres od poczęcia przez pierwsze lata, to czas najintensywniejszego wzrostu i rozwoju dziecka. W momencie narodzin maluszek nie ma jeszcze w pełni dojrzałego układu odpornościowego i pokarmowego, a mechanizmy biorące udział w procesach trawienia i wchłaniania dopiero się kształtują. To również czas, w którym następuje programowanie metabolizmu i utrwalanie wielu procesów fizjologicznych odpowiedzialnych za przemianę energetyczną czy kontrolę apetytu. Komponując prawidłową dietę, rodzice mają szansę skutecznie nauczyć swoją pociechę akceptacji rozmaitych produktów w dalszych latach życia, a co za tym idzie – ukształtować u dziecka właściwe nawyki żywieniowe.

Rozszerzanie diety malucha krok po kroku

Zgodnie z zaleceniami ekspertów pierwszym działaniem w kierunku wykształcenia u dziecka prawidłowych nawyków żywieniowych jest wyłączne karmienie piersią przez pierwsze pół roku życia. Po tym czasie samo mleko mamy – choć wciąż stanowi podstawę jadłospisu – zwykle nie zaspokaja w pełni zapotrzebowania niemowlęcia na energię czy niektóre mikroelementy, np. żelazo[1]. Na tym etapie konieczne jest rozszerzanie diety malucha o pokarmy uzupełniające[2], które pomogą pokryć coraz większe zapotrzebowanie młodego organizmu na niezbędne składniki odżywcze. Przygodę z nowymi smakami najlepiej rozpocząć od delikatnych warzyw, a następnie owoców. Kiedy dziecko z chęcią zacznie je zjadać, jego menu powinny uzupełnić produkty zbożowe, np. w postaci kaszek i kleików[3]. Dlaczego? Zboża są cennym źródłem węglowodanów złożonych, białka roślinnego, witamin z grupy B oraz składników mineralnych – żelaza, miedzi, magnezu[4]. Poza tym, że są wartościowe, ułatwiają przechodzenie z diety opartej wyłącznie o mleko na produkty bardziej stałe[5], które pomogą w ćwiczeniu umiejętności żucia i gryzienia. Konsystencja posiłków powinna zmieniać się wraz z rozwojem dziecka i być do niego dostosowana.

Jakość i bezpieczeństwo w żywieniu najmłodszych

Jak pokazują wyniki badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, aż 61% niemowląt w Polsce otrzymuje posiłki z rodzinnego stołu, które mogą nie być dla nich odpowiednie[6]. Wybierając kaszki dla dziecka, należy pamiętać o ich odpowiedniej jakości i bezpieczeństwie. Kasze, które spożywają dorośli, mogą zawierać pozostałości szkodliwych substancji (np. pestycydów[7]) w ilościach nieodpowiednich dla niemowlęcia. Zgodnie z prawem produkty przeznaczone specjalnie dla najmłodszych muszą spełniać dużo bardziej restrykcyjne normy jakości[8] niż żywność ogólnego przeznaczenia, dedykowana starszym dzieciom i dorosłym. Właśnie dlatego sięgając po kaszki ze wskazaniem wieku na opakowaniu, rodzice mogą mieć pewność, że podają swojemu dziecku to, co najlepsze i dopasowane do potrzeb młodego organizmu.

Produkty zbożowe dedykowane najmłodszym mają delikatny smak, są lekkostrawne, a do tego pozwalają na uzyskanie dużej rozpiętości konsystencji – od niemal płynnej do bardziej gęstej i papkowatej – idealnej do podawania łyżeczką[9]. Na samym początku kleik lub kaszkę można dodać do mleka, co nie tylko zwiększy wartość energetyczną posiłku, ale również zapewni uczucie sytości na dłużej. Kaszki dedykowane najmłodszym to również doskonały sposób na wprowadzenie do jadłospisu dziecka różnorodnych zbóż, które stanowią ważny element jadłospisu na każdym etapie życia człowieka, takich jak np.:

pszenica – doskonałe źródło skrobi[10], to właśnie z niej powstaje kasza manna – idealna na samym początku zapoznawania malucha ze smakiem zbóż.

ryż – lekkostrawne zboże, które ma skuteczne zastosowanie przy biegunkach. Charakteryzuje się niską zawartością tłuszczu, nie zawiera glutenu – dlatego sprawdza się w diecie alergików[11].

kukurydza – bezglutenowe zboże, które stanowi źródło selenu – składnika mineralnego, który w organizmie człowieka najlepiej przyswaja się z produktów roślinnych[12].

owies – zawiera antyoksydanty w postaci związków fenolowych[13], dzięki którym może nieść korzystny wpływ na odporność. Jest także źródłem błonnika pokarmowego[14] i składników mineralnych: wapnia, fosforu i potasu[15].

żyto – bogate źródło białka, błonnika pokarmowego i witamin[16]. Ziarna żyta zawierają związki fenolowe i fitoestrogeny, wykazujące korzystne działania przeciwutleniające, działające korzystnie na organizm człowieka m.in. poprzez niwelowanie szkodliwych dla niego wolnych rodników[17].

gryka – zawiera cenne składniki mineralne takie jak: mangan, magnez, cynk i fosfor[18], jest również źródłem rutyny[19], która wykazuje się działaniem wzmacniającym dla naczyń krwionośnych.

proso – występujące również w postaci kaszy jaglanej, która dzięki niskiej zawartości błonnika pokarmowego[20] jest uznawana za produkt lekkostrawny. Kasza jaglana to źródło wielu składników mineralnych tj. fosfor, żelazo, cynk, mangan czy krzem[21].

A co z glutenem?

Gluten należy wprowadzać do diety dziecka podobnie jak inne produkty uzupełniające – czyli nie wcześniej niż po ukończeniu 17. tygodnia i przed ukończonym 12. miesiącem życia[22]. Istotne jest jednak, by niezależnie od wieku maluszka zacząć od podawania produktów z glutenem od niewielkich ilości, przy jednoczesnej obserwacji reakcji, czy dziecko go akceptuje[23]. Nie należy też zwlekać z podaniem glutenu w obawie o zdrowie dziecka, jeśli ktoś w rodzinie ma alergię pokarmową lub jego nietolerancję[24], ponieważ unikanie alergenów nie wpływa na zmniejszenie ryzyka wystąpienia alergii. Zboża, które zawierają gluten, to pszenica (np. kasza manna), jęczmień oraz żyto. Do zbóż potencjalnie bezglutenowych zalicza się ryż, kukurydzę, grykę, proso, amarantus i komosę ryżową[25].


[1] Fewtrell M. i wsp., Complementary feeding, A position paper by the ESPGHAN committee on nutrition. J PEDIATR GASTR NUTR, 2017, 64.1 119-132.

[2] Fewtrell M. i wsp., Complementary feeding, A position paper by the ESPGHAN committee on nutrition. J PEDIATR GASTR NUTR, 2017, 64.1 119-132.

[3] Szajewska H. i wsp., Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia PTGHiŻD. Pediatria, 2014, 11.3 321-338.

[4] Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia, Instytut Matki i Dziecka, Warszawa 2013.

[5] Stolarczyk A., Produkty zbożowe pod lupą dietetyka. Standardy Medyczne Pediatria, 2018, T. 15, 261-267.

[6] Raport z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, Instytut Matki i Dziecka, 2017. Badanie zostało zainicjowane przez Fundację NUTRICIA.

[7] Socha P., Mojska H., Stoś K., Przygoda B., Raport Bezpieczeństwo żywności a potrzeby żywieniowe niemowląt i małych dzieci, Warszawa 2019.

[8] Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 609/2013 z dnia 12 czerwca 2013 r. w sprawie żywności przeznaczonej dla niemowląt i małych dzieci oraz żywności specjalnego przeznaczenia medycznego i środków spożywczych zastępujących całodzienną dietę, do kontroli masy ciała oraz uchylające dyrektywę Rady 92/52/WE, dyrektywy Komisji 96/8/WE, 1999/21/WE, 2006/125/WE i 2006/141/WE, dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/39/WE oraz rozporządzenia Komisji (WE) nr 41/2009 i (WE) nr 953/2009.

[9] Stolarczyk A., Produkty zbożowe pod lupą dietetyka. Standardy Medyczne Pediatria, 2018, T. 15, 261-267.

[10] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017.

[11] Zdrojewicz Z., Jagodziński A., Kowalik M., Ryż to zdrowie – prawda czy mit?, Medycyna Rodzinna, 2017, 20 (1), 53-59.

[12] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017.

[13] Harasym J., Olędzki R., Pietkiewicz J., Substancje o działaniu przeciwutleniającym obecne w ziarnach owsa (Avena Sativa L.), Engineering Sciences & Technologies/Nauki Inżynierskie i Technologie, 2011, 3, 71-89.

[14] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017.

[15] Gąsiorowska B. i wsp., Zawartość fosforu, potasu i wapnia w ziarnie wybranych odmian owsa siewnego. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 2011, Tom 17, Nr 1, 017-022.

[16] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017.

[17] Jasińska I., Kołodziejczyk P., Michniewicz, J., Ziarno żyta jako potencjalne źródło składników prozdrowotnych w diecie. Żywność: Nauka-Technologia-Jakość, 2006, 13 (2 (47), Supl.), 85-92.

[18] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017.

[19] Stempińska, K. i wsp., Wpływ obróbki termicznej na skład chemiczny i właściwości przeciwutleniające ziarniaków gryki, Żywność: Nauka-Technologia-Jakość, 2007, 14.5, 66-76.

[20] Kunachowicz H., Nadolna I., Przygoda B., Iwanow K, Tabele składu i wartości odżywczych żywności, PZWL, 2005.

[21] Czerwińska D., Charakterystyka żywieniowa kasz, cz. II: Wartość odżywcza i zdrowotna kaszy jaglanej, „Przegląd Zbożowo-Młynarski” 2009, nr 11, str. 12–13.

[22] Szajewska H. i wsp., Karmienie piersią. Stanowisko PTGHiŻD. Standardy Medyczne Pediatria, 2016, 13.1 9-24.

[23] Szajewska H. i wsp., Karmienie piersią. Stanowisko PTGHiŻD. Standardy Medyczne Pediatria, 2016, 13.1 9-24.

[24] Szajewska H. i wsp., Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia PTGHiŻD. Pediatria, 2014, 11.3 321-338.

[25] Przetaczek-Rożnowska, I., Bubis, E., Zboża bezglutenowe alternatywą dla osób chorych na celiakię. Kosmos, 2016, 1, 65, 127-140.

Artykuł powstał we współpracy z 1000 pierwszych dni dla zdrowia


Zobacz także

Czas wrócić na parkiet! – przed nami premiera filmu „Mamma Mia: Here We Go Again!”. Będziecie oglądać?

Regulamin akcji „7 dni dla siebie”

Nie kop babci, bo się spocisz… musimy uczyć dzieci szacunku do świata