Lifestyle

Dlaczego nie powinniśmy mówić: „wiem, co czujesz”. Jeśli chcesz pomóc, porzuć narcyzm

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 września 2017
Fot. iStock/EmirMemedovski
 

Na pewno byliście już w takiej sytuacji. Ktoś bliski przeżywał trudny okres, może żałobę, jakiś głęboki smutek. Nie radził sobie z emocjami, potrzebował wsparcia. Co się mówi w takiej sytuacji? Najczęściej pewnie „wiem, co czujesz”. Problem w tym, że za tymi słowami rzadko kryje się coś więcej, bo tak naprawdę nie wiemy, co czuje druga strona – nie jesteśmy nią, mamy za sobą inne doświadczenia, inną historię. Czy mamy więc prawo tak mówić?

Niekoniecznie. Przede wszystkim dlatego, że nawet jeśli wydaje ci się, że pomagasz, że twoim celem jest sprawienie, by ta druga osoba poczuła się lepiej, żeby nie była sama ze swoimi problemami, nieświadomie skupiasz całą uwagę na sobie. Na opowieść o utracie i cierpieniu odpowiadasz opowieścią o własnych doświadczeniach. Zamiast wysłuchać drugiej osoby, zmuszasz ją do wysłuchania ciebie.

Socjolog Charles Derber opisuje tę naszą tendencję jako „rozmowny narcyzm” i zaznacza, że nasza chęć przejęcia rozmowy i dominacji wypływa z nieumiejętności radzenia sobie z emocjami rozmówcy – osoby, której wcale nie umiemy pomóc. Mamy dwie możliwości odpowiedzi:

Odpowiedź na zmianę

Kasia: Jestem teraz bardzo zajęta i okropnie zmęczona.

Tomek: Ja też. Jestem całkowicie przybity natłokiem obowiązków.

Odpowiedź niosąca wsparcie

Kasia: Jestem teraz bardzo zajęta i okropnie zmęczona.

Tomek: Dlaczego? Co musisz zrobić?

Widzicie różnicę?

Odpowiedź na zmianę ma na celu skupienie uwagi na Tobie. Odpowiedź niosąca wsparcie zachęca drugą osobę do kontynuowania jej historii. Pozwala jej zobaczyć, że słuchasz i naprawdę interesujesz się jej uczuciami. Bo przecież, tak naprawdę, najważniejszą pomocą, taką konkretną i potrzebną, jest jedynie twoja obecność.


Na podstawie:

 


Lifestyle

Jeden produkt na całe ciało. Poznaj 23 niesamowite zastosowania oleju kokosowego

Redakcja
Redakcja
26 września 2017
Fot. iStock
 

Olej kokosowy zdobył ogromną popularność dzięki swoim licznym właściwościom. Swoje zastosowanie znalazł w kuchni, ponieważ ma wyższą temperaturę spalania niż oliwa z oliwek, więc doskonale nadaje się do smażenia. W dodatku nie szkodzi zdrowiu, a nawet je wspiera i doskonale nadaje się do pielęgnacji urody.

Na pierwszy rzut oka wygląda jak smalec, jednak w kontakcie z ciepłem dłoni przyjemnie się rozpływa i dzięki temu bezproblemowo rozprowadza i szybko wchłania. Olej kokosowy rewelacyjnie nawilża, a w wersji nierafinowanej, extra virgin wykazuje właściwości antybakteryjne i rzadko się zdarza, by uczulał. Ten niedrogi, naturalny i pięknie pachnący kosmetyk powinien znaleźć się na półce każdej kobiety. Co więcej, z powodzeniem można zastąpić nim obecność wielu kosmetyków, oszczędzając tym samym czas na zakupach, pieniądze i miejsce w łazience. Naprawdę, w tym przypadku mniej oznacza więcej i lepiej.

23 niesamowite zastosowania oleju kokosowego

1. Demakijaż

Jeśli nie masz pod ręką mleczka do demakijażu lub chcesz zupełnie z niego zrezygnować, niewielką ilość oleju nałóż na wacik zwilżony ciepłą wodą. Gdy olej zacznie się rozpuszczać, zmyj nim makijaż uważając, aby nie dostał się do oka. Tym sposobem poradzisz sobie nawet z wodoodporną maskarą.

2. Regeneracja skóry twarzy

Aby intensywnie nawilżyć skórę i załagodzić jej niedoskonałości, niewielką ilość oleju wmasuj w całą buzię i pozostaw na noc. Antybakteryjne i nawilżające właściwości oleju powinny uspokoić i lekko rozjaśnić wrażliwą cerę. Uważaj jedynie w przypadku, gdy masz problem z wypryskami, bo dość ciężki olej może zaognić problem.

3. Nawilżanie skóry ciała

Olej kokosowy doskonale poradzi sobie ze suchą skórą na całym ciele. Najlepiej stosuj go na noc i odczekaj chwilę z ubraniem się, by lepiej się wchłonął.

4. Peeling

Przepis na naturalny i pachnący peeling jest bardzo prosty — wymieszaj 4 łyżki gruboziarnistej soli z 2 łyżkami oleju. Wmasuj w ciało okrężnymi ruchami, dzięki czemu złuszczyszysz zrogowaciały naskórek i odsłonisz piękną skórę.

5. Sposób na depilację

Nogi posmaruj grubą warstwą oleju kokosowego, a maszynka lekko prześliźnie się po skórze nie powodując podrażnień, ale bardzo dokładnie usuwając włoski. Antybakteryjne właściwości oleju oszczędzą powstawania czerwonych krostek. Po goleniu nie musisz sięgać po balsam do ciała, ponieważ skóra będzie nie tylko gładka, ale doskonale odżywiona.

6. Przeciw twardej skórze na piętach i łokciach

Po wie­czor­nej ką­pie­li (a najlepiej starciu pumeksem zrogowaciałego naskórka) po­sma­ruj stopy ole­jem ko­ko­so­wym (uwaga na łatwość poślizgu z takimi stopami). Następnie załóż cie­płe skar­pet­ki i czekaj do rana. Po tygodniu takiej regeneracji zauważysz ogromną różnicę. Łokcie smaruj każdego dnia, a ich kondycja również ci zaskoczy po niedługim czasie.

Fot. iStock/Magone

Fot. iStock/Magone

8. Zmiękczenie skórek u paznokci

Jeśli sztywne, przerośnięte skórki u paznokci są twoją zmorą, dwa razy dziennie nacieraj skórki olejem kokosowym. Staną się miękkie i łatwiej będzie je poskromić.

9. Serum na końcówki włosów

Po umyciu włosów niewielką ilość leju kokosowego wetrzyj w końcówki, aby poprawić ich kondycję. Uważaj z ilością, by nie obciążyć nadmiernie włosów.

10. Regenerująca maska na włosy

Nałóż olej na całą długość włosów — możesz również wetrzeć w skórę głowy —, załóż na głowę czepek foliowy i owiń włosy ręcznikiem, by utrzymać ciepło i nie pobrudzić poduszkiNana drugi dzień umyj dokładnie włosy i ciesz się ich piękniejszym wyglądem.

11. Przeciwko puszeniu kręconych włosów

Jeśli jesteś właścicielka puszących się i bardzo problematycznych włosów, sięgnij po olej kokosowy, by je ugładzić. Użyj niewielkiej ilości na dłoni i przygładź niesforne kosmyki. Rób to ostrożnie, by nie przedobrzyć i by włosy nie wyglądały na tłuste.

12. Preparat do brwi i rzęs

Nakładaj olej najlepiej malutką szczoteczką tak, by olej nie dostał się do oczu. Rób to, co wieczór po demakijażu, a zaskoczysz się poprawioną kondycją brwi i rzęs. Możesz również wykorzystać olej jako akcent na koniec makijażu, aby podkreślić połyskiem i wygładzeniem naturalne brwi.

13. Balsam do ust

Prosta sprawa, szczególnie gdy macie malutkie pudełeczko, by przełożyć do niego odrobinę oleju i mieć zawsze pod ręką.

14. Balsam po opalaniu

Doskonale łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, więc sprawdzi się po sesji na plaży czy w solarium.

15. Olej do masażu

Mimo początkowo dość gęstej konsystencji, olej ładnie rozpuszcza się w dłoni, więc znakomicie nadaje się do masażu. Jego piękny i łagodny zapach pomoże się zrelaksować.

16. Jako pasta do zębów

Naturalna pasta bez fluoru zapobiega próchnicy i jest prosta do zrobienia. Wymieszaj sodę oczyszczoną (1/2 szklanki) i ksylitol (4 łyżeczki) z olejem kokosowym (1/4 szklanki) do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodaj odrobinę olejku miętowego dla odświeżającego smaku.

17. Preparat do płukania jamy ustnej

Płukanie olejem kokosowym poprawia stan zdrowia całej jamy ustnej oraz hamuje rozwój większości szczepów bakterii i drożdżaków.

18.  Domowy antyperspirant

1/4 szklanki sody oczyszczonej wymieszaj z 4 łyżkami oleju kokosowego i przełóż do słoiczka. Możesz dodać odrobinę olejku eterycznego (najlepiej jakiegoś o właściwościach antyseptycznych, np.: z drzewa herbacianego, trawy cytrynowej, goździków i wielu innych), a także trochę skrobi dla zmiany konsystencji.

19.  Rozświetlacz do twarzy

Po wykonaniu makijażu nałóż niewielką ilość oleju na wybrane punkty twarzy, by je rozświetlić.

20. Na otartą i podrażnioną skórę

Olejek kokosowy znakomicie sprawdza się przy odkażaniu i przyspieszaniu regeneracji różnych podrażnień i otarć. Wystarczy posmarować nim newralgiczne miejsce.

21. Jako naturalny lubrykant

Doskonale sprawdza się u osób z suchością pochwy czy nadwrażliwością na inne lubrykanty. O ile nie ma na niego uczulenia, można sięgać po niego śmiało, ponieważ wykazuje właściwości przeciwgrzybiczne, antybakteryjne i przeciwzapalne i nie zaburza naturalnego ekosystemu pochwy. Należy jedynie pamiętać o wytarciu nadmiaru oleju z miejsc intymnych po stosunku.

22. Sposób na plamy starcze

Olej kokosowy rozjaśnia delikatne przebarwienia i podczas regularnego stosowania, może więc przydać się także podczas próby usuwania plam starczych np. z dłoni.

23. W pielęgnacji dzieci 

Można go wykorzystać jako naturalny balsam, maść na odparzenia czy podczas karmienia piersią, gdy maluch pogryzie brodawki mamy.

źródło:


Lifestyle

Te zdjęcia raz na zawsze zmienią twoje podejście do diety, odchudzania i kalorii

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
26 września 2017
Fot. Screen z Instagrama /thefashionfitnessfoodie

Powszechnie uważa się, że w trakcie odchudzania najważniejsza jest liczba kalorii, którą spożywamy. Dlatego też ogromną popularnością cieszą się wszelkie diety typu „1000 kcal” czy „1500 kcal”. Rzadko jednak zastanawiamy się, na jakich produktach są one oparte i jakie składniki odżywcze zawierają. To duży błąd.

Lucy Mountain, amerykańska blogerka i miłośniczka świadomego odżywiania, postanowiła pokazać, co tak naprawdę trafia do naszego żołądka. Kobieta porównuje wartości kaloryczne popularnych dań i przekąsek, by uzmysłowić swoim fanom, że nie kalorie się liczą, a jakość i ilość, spożywanych produktów. Można przecież prowadzić dietę, zawierającą 1000 kalorii, ale złożoną wyłącznie z chipsów i czekolady. Jaki to problem? Cała sztuka polega na tym, by odżywiać się zdrowo.

Post udostępniony przez LUCY MOUNTAIN (@thefashionfitnessfoodie)

W obu miseczkach znajduje się tyle samo produktu – 40 g solonych chipsów i 40 g warzywnych chipsów. Pierwsze zawierają 94 kalorie, drugie 217 kalorii. Które powinnaś wybrać? Te, które mają mniej kalorii? Nie. W tym przypadku lepiej postawić na drugą opcję – zawiera mniej soli, utwardzaczy i konserwantów, a więcej składników odżywczych. Twój organizm z pewnością lepiej spożytkuje kalorie, pochodzące z chipsów warzywnych.

Post udostępniony przez LUCY MOUNTAIN (@thefashionfitnessfoodie)

Te dwie sałatki z awokado wyglądają niemal identycznie, prawda? Dlaczego więc ich wartość kaloryczna tak bardzo się różni? Sekret tkwi w szczegółach, niewidocznych na pierwszy rzut oka. W sałatce po lewej znajdziemy ser leerdammer (light), pokrojony tost, domowy dressing z jogurtu i musztardy oraz uprażony owies, natomiast w tej z prawej strony mamy parmezan, grzanki, gotowy dressing Cesar i pestki słonecznika. Co więcej, wszystkich składników jest tyle samo.

Post udostępniony przez LUCY MOUNTAIN (@thefashionfitnessfoodie)


Na tych talerzykach znajdują się kromki tego samego pieczywa, posmarowane dokładnie takim samym masłem orzechowym. Skąd różnica? Na posmarowanie pierwszej blogerka użyła 15 g masła, na drugiej znajduje się natomiast 40 g masła orzechowego. To porównanie ma uzmysłowić, że ważna jest także porcja, którą spożywamy. Bo jak wiadomo, wszystko jest dla ludzi. Byle w rozsądnych ilościach.


 

Źródło:


Zobacz także

Jak rozpoznać potwora. 5 cech charakterystycznych dla osoby, która znęca się psychicznie nad innymi

Plażowicze z piekła rodem. 10 nadmorskich koszmarów, których nie chcesz spotkać na urlopie

Kiedy chcesz, jak chcesz, z kim chcesz i gdzie chcesz! Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”