Lifestyle

8 sygnałów, które można wyczytać z mowy ciała, a które mówią, co czujemy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 października 2017
Fot. iStock/Jasmina007
 

Joe Navarro, były agent FBI, był świetny w swoim fachu, ponieważ doskonale czytał to, co mówi nasze ciało. Znajdując się w jednym pokoju, bez problemu był w stanie określić stan emocjonalny osób, które przebywały w jego towarzystwie.

Okazuje się, że nasze ciało zdradza zdecydowanie więcej niż chcielibyśmy na zewnątrz pokazać, a ci którzy potrafią odczytywać nasze zachowania są w stanie rozpoznać, czy pomimo prób zachowania pozorów jesteśmy zdenerwowani, przestraszeni czy znudzeni.

8 sygnałów, które można wyczytać z mowy ciała, a które mówią, co czujemy

Dotykanie szyi

Jeśli ty lub osoba, z którą rozmawiasz dotyka lub gładzi się po szyi, to oznacza, że coś was stresuje. Według Navarro jest to jedno z najczęstszych zachowań pacyfikacyjnych. Co to znaczy? Zachowanie pacyfikacyjne to takie, które mają nas uspokoić. Jeśli ludzie, z którymi się spotykasz, przebywasz dotykają swojej szyi, może to oznaczać, że nie czują się swobodnie w twoim towarzystwie, reagują negatywnie na to, co powiedziałaś. Jeśli zależy ci na ich opinii, możesz popracować, by to zmienić

Tańczące stopy

Stopy wg Navarro są najbardziej uczciwą częścią ciała. Jeśli ty lub ktoś w twojej obecności nimi przebiera, to oznacza, że jest wyjątkowo szczęśliwy w tej sytuacji. Poza tym stopy zdradzają jeszcze jedną rzecz – zwracają się do osób, które lubimy, a odwracają od tych, których nie darzymy sympatią, od których chcemy uciec. Sprawdź stopy i zobacz, czy cię lubią. W komfortowych dla nas sytuacjach stopy zawsze będą zwrócone ku osobie, z którą rozmawiamy.

„Klaskanie” kolanami

Jeśli osoba, z którą się spotykasz nagle zaczyna stukać kolanami – jednym o drugie, to oznacza, że prawdopodobnie zaczyna się niecierpliwić i musi już iść. Co zrobić? Najlepiej jej to ułatwić. Często „machanie” kolanami jest zachowaniem pacyfikacyjnym, zwróć uwagę, czy nie zachowujesz się w towarzystwie jakiś osób? Może to być oznaką niepokoju.

Skrzyżowanie ramion/pochylenie ciała

Prawdopodobnie o tym wiemy już wszyscy, jeśli ktoś się nam nie podoba, nie mamy ochoty z kimś rozmawiać najczęściej krzyżujemy nasze ramiona

Nasze ciało jest skutecznym komunikatorem myśli i intencji. Jeśli chcesz, by osoba, z którą rozmawiasz, wiedziała, że jesteś zainteresowana tym, co mówi, pochyl się ku niej. To zawsze działa i otwiera rozmowę na bardziej intymną.

Wycofywanie ramion

Mamy tendencje do wycofywania ramion, gdy jesteśmy zdenerwowani lub przestraszeni. Kiedy trzymamy ręce splecione za plecami komunikujemy, że wcale nie chcemy nawiązać kontaktu, to sygnał: „Nie dotykaj mnie”. Trzymanie rąk w trójkącie jest terytorialnym wyświetlaczem pod tytułem: „Nie przekraczaj moich granic”.

Mamy tendencję do wycofywania ramion, gdy jesteśmy zdenerwowani lub lękliwi. W rzeczywistości poszkodowani lub nadużyci ludzie mają tendencję do zbliżania ich ramion prosto w ich stronę. I trzymając ręce za plecami, w sposób sławny? Komunikuje się, że wcale nie chcesz nawiązać kontaktu. Jest to odpowiednik „nie dotykaj mnie”.

Siadanie na rękach

Nigdy tego nie rób podczas ważnych rozmów. Ten gest oznacza, że masz coś do ukrycia lub, gdy robi to osoba, z którą rozmawiasz – ma jakieś tajemnice, których nie chce ci zdradzić.

Złożone dłonie

Ten gest wskazuje na silną osobę. Jeśli składa ręce niemal jak do modlitwy dotykając dłonie jedynie palcami, oznacza to, że jest pewny swoich myśli i swojej pozycji. Tacy ludzie często używają swojego statusu.

Mrużenie oczu

To może być bardzo krótkie mrugnięcie, trudno do wyłapania, ale jeśli je zauważysz u kogoś, kto mruży oczy na chwilę w momencie, gdy cię zobaczy, to prawdopodobnie nie jest zadowolony ze spotkania z tobą. Poza tym często, aby rozładować napięcie wstajemy, zajmujemy się czymś podczas rozmowy. Jeśli dotykamy oczu lub je zamykamy oznacza to, że nie podoba nam się to, co zostało powiedziane.

To tylko kilka niewerbalnych sygnałów, które wysyła nasza ciało.


źrodło:

 


Lifestyle

5 chińskich przysłów o miłości, których piękno i prawda pozwolą ci lepiej zrozumieć samego siebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 października 2017
Fot. iStock/Grandfailure
 

Chiny to kraj doświadczony przez wojny, konflikty i dyktatury, ale to również przepiękna, bogata kultura pełna symboli i mądrości. Chińskie przysłowa mówią głównie o miłości i relacjach międzyludzkich. Są skarbnicą ogromnej, dobrej wiedzy. Ich istotą jest ukazanie sensu życia albo wyjaśnienie złożoności ludzkiej natury. Dziś przedstawiamy wam kilka chińskich przysłów dotyczących miłości.

„Człowiek codziennie doprowadza swoje włosy do porządku. Dlaczego jednak nie serce?”

To przysłowie niesie w sobie ważne, symboliczne przesłanie. Łatwo jest spojrzeć w lustro i sprawdzić, czy wyglądasz dobrze. Uśmiechasz się, układasz włosy, zakładasz modne ubranie. Dbasz o to, co na zewnątrz. A ile czasu spędziłeś skupiając się na tym, co dręczy twoje serce? Skoncentruj się bardziej na twoim wewnętrznym świecie niż na tym, co widać na zewnątrz.

„Trwałe uczucia prowadzą do trwałych konsekwencji”

Życie mija szybko. Każdego dnia, z każdej strony „atakuje nas” ogromna ilość informacji i bodźców. Jest jednak jedna rzecz, która się nie zmienia: miłość. Im głębsze jest to uczucie, tym poważniejsze są jego konsekwencje.

Fot. iStock/pidjoe

Fot. iStock/pidjoe

„Serce nigdy nie mówi, ale musisz go słuchać, aby je zrozumieć”

To prawda, że nasze serce nie jest w stanie mówić, ale … dobremu obserwatorowi słowa nie są potrzebne. Często trudno nam pozwolić sobie na to, by kierować się uczuciami. Czasami jednak konieczne jest mniej racjonalne spojrzenie na siebie, na swoje emocje i świat. Potrzebna nam choć chwilowa ucieczka z więzów logiki, byśmy nie stracili istotnej części siebie.

„Nie można błagać o miłość, trzeba na nią zasłużyć”

Nie bądź żebrakiem, jeśli chodzi o miłość. Nie zmusisz nikogo do miłości, nie wybłagasz jej „na litość”. Na miłość trzeba zasłużyć – dobrym życiem, pięknem wewnętrznym i… miłością.

„Ten, kto boi się cierpienia, już cierpi –  ze strachu”

Ilu znasz ludzi, którzy nie odważy się rozpocząć nowego związku z obawy przed bólem i cierpieniem? Ilu tych, którzy nie zrealizowali życiowych celów i marzeń, bo bali się podjąć ryzyko? Strach jest źródłem cierpienia – ogranicza nas, zabiera nam wolność. I nie pozwala nam być sobą.


Na podstawie: 

 


Lifestyle

Wszystko, czego nie wiecie o diecie rocznego dziecka. Obalamy mity!

Redakcja
Redakcja
5 października 2017
Fot. iStock / miodrag ignjatovic

Pierwsze urodziny dziecka to wyjątkowy moment dla całej rodziny! Rodzice już od narodzin powinni wspierać prawidłowy rozwój małego brzuszka, m.in. poprzez odpowiedni sposób żywienia. Mimo że maluch skończył roczek i jest już coraz bardziej samodzielny, to jego układ pokarmowy nadal jest delikatny i wrażliwy. Wokół rocznego dziecka, a przede wszystkim sposobów jego żywienia, krąży sporo mitów. Mamo, tato – sprawdźcie, co jest prawdą, a co fałszem.

Mit nr 1 – Roczne dziecko jest gotowe na „dorosły” stół

Po 1. urodzinach dziecko nie jest jeszcze gotowe na dietę dorosłych, dlatego tak istotna jest kontynuacja sposobu żywienia dopasowanego do potrzeb Juniora. Małe dziecko, mimo że wydaje się już „dorosłe”, wciąż ma inne potrzeby żywieniowe. Organizm malucha potrzebuje więcej składników pokarmowych w przeliczeniu na kilogram masy ciała niż rodzice, m.in. wapnia, żelaza czy witaminy D.

Mit nr 2 – Po 12. miesiącu życia mleko stanowi jedynie uzupełnienie jadłospisu Juniora

Chociaż dieta malucha, który ukończył roczek, jest już różnorodna, to wciąż bardzo ważne są w niej mleko i produkty mleczne, w tym mleko modyfikowane dopasowane do potrzeb Juniora.

Mit nr 3 – Mały brzuch, mały problem

Wielu rodziców posiłki malucha uważa za sposób dostarczania mu energii do zabawy i wzrostu. Tymczasem okazuje się, że zapewniając rocznemu dziecku odpowiednią dietę, opiekunowie dbają również o jego brzuszek, co sprawia, że maluch jest radosny i prawidłowo się rozwija.

Jak jest naprawdę?

Pierwszy rok życia dziecka to kluczowy okres dla dojrzewania brzuszka, właśnie wtedy rozwój malucha przebiega najintensywniej. Okres 1000 pierwszych dni życia, liczony od poczęcia przez pierwsze lata, jest szczególnie ważny ze względu na kształtowanie się preferencji smakowych i nawyków żywieniowych. Dieta rocznego dziecka nadal powinna się różnić od diety rodziców, ponieważ układ pokarmowy pełną sprawność osiągnie dopiero około 5.-7. roku życia. Dlatego tak ważne jest dbanie o odpowiedni jadłospis Juniora, również po 1. roku życia. Przejście z okresu niemowlęctwa do wieku małego dziecka powinno zachodzić stopniowo.

Dieta malucha po 1. urodzinach

Dieta stosowana przez dorosłych nie zawsze jest w stanie pokryć szczególne potrzeby żywieniowe malucha. Zbyt wczesne przejście z następnego mleka modyfikowanego na mleko krowie może powodować, że dziecko będzie spożywało posiłki zawierające m.in. zbyt wiele białka i nasyconych kwasów tłuszczowych. Maluch w wieku 1-3 lata powinien otrzymywać 4-5 posiłków w ciągu dnia, w tym 3 porcje mleka i produktów mlecznych.

Czy wiesz, że…

prawidłowo funkcjonujący układ pokarmowy sprawia, że dziecko jest uśmiechnięte?

Jest tak, ponieważ w jelitach Juniora zlokalizowane jest 95% serotoniny[1], czyli hormonu szczęścia! Gdy brzuszek dziecka prawidłowo się rozwija, maluch jest szczęśliwy.

Potrzeby żywieniowe Juniora

Małe dziecko potrzebuje nawet 4 do 8 razy więcej, w przeliczeniu na kilogram masy ciała, niektórych składników pokarmowych niż dorośli. Dotyczy to m.in. wapnia, żelaza czy witaminy D.

To ciekawe!

Podawanie maluchowi mleka modyfikowanego typu Junior, wzbogaconego w witaminę D, aż o 78% zmniejsza prawdopodobieństwo niedoboru witaminy D, a ryzyko niedoboru żelaza o 58% – w porównaniu z dziećmi spożywającymi mleko krowie[2].

Mleka modyfikowane typu Junior są dopasowane do szczególnych potrzeb żywieniowych dziecka, ponadto dostarczają składniki kluczowe do harmonijnego wzrostu i rozwoju dziecka w odpowiednich ilościach i proporcjach. Specjalnie dla maluchów po 1. urodzinach powstało które zawiera m.in. wapń i witaminę D dla mocnych kości, żelazo dla rozwoju poznawczego i kwas alfa-linolenowy z grupy omega 3 dla prawidłowego rozwoju mózgu*.

*Bebiko Junior 3, tak jak inne mleka modyfikowane, zawiera wapń, żelazo, witaminę D i kwas ALA (omega 3).

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz jest rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

BEBIKO_Junior_logo

Artykuł powstał we współpracy z marką Bebiko


[1] Cukrowska B., Znaczenie programowania mikrobiotycznego w rozwoju przewlekłych chorób nieinfekcyjnych. Standardy Medyczne/Pediatria, 2016; 13:808-818.

[2] Randomizowane badanie metodą podwójnie ślepej próby przeprowadzono w Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii w latach 2012-2014. Badania, we współpracy z zewnętrznymi badaczami, były współorganizowane i sfinansowane przez NUTRICIA Research.


Zobacz także

14 mini wskazówek, które ułatwią zrzucenie zbędnych kilogramów

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób 1 – POZNAJ SIEBIE

20 pytań, które pozwolą ci pogłębić relację z ukochaną osobą

jav torrent

carolina ramirez porn

левитра купить в украине