Lifestyle Związek

6 nieoczywistych oznak lęku przed bliskością, które utrudniają nawiązanie głębokiej relacji

Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
31 sierpnia 2017
Fot. iStock/KristinaJovanovic
 

Gotowość do bycia z kimś i tworzenia związku jest oznaką emocjonalnej dojrzałości. Zaangażowanie w partnerski układ może wynikać z różnych powodów i niesie ze sobą czasem sprzeczne emocje. Poza radością, oczekiwaniem i nadzieją, może do tego dochodzić lęk przed otwarciem i zaangażowaniem.

Odczuwając obawę przed odrzuceniem można jednocześnie zachowywać się irracjonalnie czy niesprawiedliwe, krzywdząc w ten sposób partnera i samą siebie. Osoby w związku mogą czuć, że są nieszczęśliwe, ponieważ czują się osaczone lub mało ważne dla oddalającego się partnera. Osoby bez pary mogą czuć się samotne, uważając, że nikt ich nie potrzebuje, nie rozumie i nie są wystarczająco atrakcyjne.

Lęk przed bliskością może się objawiać na wiele sposobów

Emocjonalna, a niekiedy i fizyczna ucieczka, oddalanie się od drugiej osoby, negatywnie wpływa na jakość związku. Jeśli zastanawiasz się, czy u ciebie nie pojawił się taki problem, sprawdź, jakie sygnały mogą świadczyć o rozwijającym się strachu przed prawdziwą bliskością.

1. Nie masz na nic czasu

Jesteś cały czas w ruchu, robisz kilka rzeczy naraz. Możesz śmiało określić się mianem człowieka orkiestry, dla którego żadne wyzwania nie są straszne. Każda minuta twojego życia jest wypełniona po brzegi obowiązkami, nie masz czasu na bycie sama ze sobą oraz z bliskimi. Twój związek czy też relacja z drugą osobą na tym cierpi, nawet jeśli tobie wydaje się, że masz nad wszystkim kontrolę. Wypełnienie grafiku od pierwszej do ostatniej minuty może wynikać z tego, że uciekasz od swoich słabości, lęków, mając realną wymówkę od prawdziwego i głębokiego zaangażowania.

2. Przedstawiasz wiele twarzy

Odczuwasz potrzebę lub przymus zakładania różnych masek i wchodzenia odmienne role, w zależności od tego, kto tobie towarzyszy. Nie chcesz lub nie potrafisz być sobą, bo za bardzo przejmujesz się tym co powiedzą i pomyślę o tobie inni. Taka postawa, odgrywanie z góry założonych ról nie pomoże budować bliskości, a daje jedynie pozorne wrażenie kontroli sytuacji.

3. Jesteś twardzielką, która nie chce pomocy

Podchodzisz optymistycznie do życia i uważasz, że nie potrzebujesz pomocy, bo ze wszystkim dajesz sobie radę. Jesteś taka Zosia Samosia, która udaje, że nie potrzebuje ani dobrego słowa, wsparcia, ani podania ręki nawet w trudnym czasie. Taka niedostępność powoduje, że inni dostrzegają w tobie kobietę, do której nie należy się zbliżać, bo w swojej niezależności nie potrzebuje towarzystwa.

4. Jesteś chodzącym ideałem

I tym samym odstraszacz od siebie innych ludzi, którzy chcą pozwolić sobie na normalność, zwyczajne życie, a nie stałe wyścigi i próbę dorównania twojemu perfekcjonizmowi. Bycie panią doskonałą kosztuje ogrom czasu i energii, niekiedy nie wystarcza ci ich na nic innego, niż tylko na dopieszczanie własnych spraw. To nie ułatwia budowania relacji z kimś, komu się do pięt nie dorasta.

5. Wybierasz ludzi, z którymi nie możesz się związać

Czy to z powodu odległości, czy faktu, że ta osoba ma już swoje życie, rodzinę, partnerkę. Wybieranie kandydatów na partnerów, z którymi nie można się związać z przyczyn formalnych, najpewniej wynika z ogromnego lęku popychającego do nienawiązania relacji i budowania bliskiej więzi. Niestety w ten sposób zawsze będziesz samotna.

6. Sabotujesz istniejące relacje

Czyli robisz wszystko, aby nawet wbrew dobrym chęciom partnera związek poniósł klęskę. Możesz wykazywać zachowania bierno-agresywne, czyli na przykład dążyć do stałego prowokowania kłótni, czepiać się rzeczy nieistotnych, które w żadnym innym przypadku nie miałyby znaczenia, koncentrować się na szczegółach, czego nie może znieść druga strona będąca w związku.

Skutkiem powielania powyższych zachowań jest bolesna samotność. Trudno być szczęśliwym, gdy nie można znaleźć porozumienia i nawiązać prawdziwej więzi z drugą osobą. W efekcie mogą pojawiać się frustracje, pogłębione lęki, ale na szczęście można zdecydować się na terapię, która pozwoli zmienić nastawienie, wyjaśnić mechanizmy, które powodują takie, a nie inne destrukcyjne zachowania. Terapia oraz chęci pacjenta do dokonania zmian, dają duże szanse na poprawę jakości życia i nawiązanie satysfakcjonującej i głębokiej relacji.


 

źródło:


Lifestyle Związek

Tajemnice mogą szkodzić. Czasem lepiej jest zrzucić z siebie ich ciężar

Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
31 sierpnia 2017
Fot. iStock/jacoblund
 

Tajemnice są zwyczajną częścią życia i nie ma człowieka, który nie miałby choć jednej pikantnej informacji do ukrycia. Nic dziwnego, bo przecież nie ze wszystkim mamy ochotę się dzielić z otoczeniem, a życie obfituje z zaskakujące zdarzenia. Lubimy wiedzieć to, o czymś inni nie wiedzą.

Gdy ktoś powierzy nam swoją tajemnicę, liczy na to, że będziemy w stanie jej dochować i nie rozniesiemy dalej. Sami niechętnie dzielimy się sekretami i wolimy je przyjmować, niż wyjawiać. Najczęściej ukrywamy rzeczy wstydliwe, takie, które mogą nas wprowadzić w tarapaty, kogoś skrzywdzić lub zostać użyte przeciwko nam samym.

Tajemnica do odkrycia

Nie zawsze jednak trzeba trzymać wszystko tylko dla siebie, bo może mieć to zgubny wpływ na samopoczucie psychiczne. Naukowcy z Uniwersytetu w Kolumbii przebadali 13000 osób, które udzieliły informacji na pytanie,  jak często w ostatnich latach zdarzyło im się myśleć na temat swoich tajemnic. Okazało się, że uczestnicy badania wracali do nich najczęściej wtedy, gdy czuli samotność i o wiele częściej o nich myśleli, niż rozmawiali. Ponad 70% badanych, którzy myśleli o skrywanych przez siebie tajemnicach, miała problem ze skoncentrowaniem się na prostych czynnościach i duże problemy z wykonywaniem zadań intelektualnych.

Wniosek jest prosty — tajemnice utrudniają funkcjonowanie, przy czym sama treść tajemnicy nie jest tak istotna, jak fakt, że nawet błahe sekrety zaburzają równowagę psychiczną, powodując stres. Przeciętnie każda osoba skrywa 13 tajemnic, w tym 5, którymi nigdy nie chcielibyśmy się podzielić.

Jeśli dręczą się sekrety, z którymi nie wiesz co zrobić i nie możesz spokojnie przejść nad nimi do porządku dziennego, podzieli się z przyjaciółką lub terapeutą. Będziesz miała nie tylko zapewnioną dyskrecję, ale poczujesz się o wiele lżej z tym, co musisz dźwigać.


 

źródło: 


Lifestyle Związek

4 wskazówki dla tych, którzy chcą skończyć z obijaniem się

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
31 sierpnia 2017
Fot. iStock/Onzeg

Ach, żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce… Znacie ten stan? Czasami nasza motywacja wybiera się na wakacje, energia ulatnia się, a my wpadamy stan słodkiego lenistwa i nicnierobienia. Jest miło, przyjemnie, błogo, ale z czasem nasze obijanie się zaczyna nas męczyć i drażnić. Chcesz z tym skończyć? Oto cztery wskazówki, które pomogą we wprowadzeniu zmian, który został stworzony przez znany portal Medical Daily i jego ekspertów.

Zrób listę rzeczy do zrobienia

Niech twoja lista nie będzie zbyt długa – sto zadań do wykonania przeraża już samą liczbą! Powinny się na niej znaleźć rzeczy realne do wykonania, trudne lub nielubiane obowiązki najlepiej jest przeplatać z czymś, co sprawia nam przyjemność – będą czymś na kształt nagrody.

Zaproś przyjaciół

Nie ma się co oszukiwać, perspektywa wizyty znajomych często bywa najlepszą (a nawet jedyną) motywacją do poskładania ubrań leżących od dawna na fotelu, odgruzowania salonu i zapełnienia lodówki czymś więcej niż światłem i chłodem. Posprzątasz, przygotujesz dobrą kolację, a przy okazji spędzisz przyjemnie czas w gronie przyjaciół – same zalety!

Dokonuj regularnej samooceny

Postaraj się regularnie analizować swoją działalność zawodową. Czy realizujesz zamierzone cele? Czy twoja produktywność nie spada? Czy wciąż praca jest dla ciebie wyzwaniem i daje satysfakcję? Jeśli kombinujesz, ociągasz się z wykonywaniem zadań, pałasz do swojej pracy niechęcią, może już czas pomyśleć o zmianach i poszukaniu innej drogi.

Złap oddech

Jeśli brak ci energii i motywacji pomyśl o dawce ruchu lub zacznij medytować – poczujesz się o wiele lepiej po rundzie ćwiczeń i rozciągania, a wpisanie sportu na stałe w kalendarz zapewni ci regularną „dostawę” endorfin. Z kolei medytacja pomoże ci uspokoić myśli, oswoić stres i skupić się na tym, co naprawdę istotne.


 

Na podstawie:


Zobacz także

Nie biega z nożem i nie robi dziwnych min. Jak rozpoznać psychopatę?

Nie wiedziałaś, że spotykasz się z psychopatą? A tych kilku znasz?

Rok po rozwodzie zaczęłam doceniać byłego męża. Ile bym dała, żeby cofnąć czas

„Wszyscy jesteśmy bardzo podobni, zmieniają się tylko stroje i dekoracje, reszta jest taka sama. Łączy nas i to, co dobre, i to, co złe”

babyforyou.org/kak-stat-surrogatnoj-mamoj/

chemtest.com.ua